Siatkówka. Polska - Słowenia 3:0, a zmiennicy zremisowali 1:1

- Przez cały czas mieliśmy mecz pod kontrolą, nasza gra wyglądała bardzo dobrze - mówi menedżer siatkarski Jakub Malke, który obserwował drugi z trzech sparingów reprezentacji Polski ze Słowenią w Spale. Po środowej porażce 2:3 w czwartek podopieczni Ferdinando De Giorgiego wygrali 3:0. W piątek trzeci mecz, również zamknięty dla mediów i kibiców. Po nim kadra będzie miała wolny weekend, a za tydzień czeka ją Memoriał Wagnera, ostatni test przed mistrzostwami Europy

Podstawowy atakujący Dawid Konarski, pewny gry na libero Paweł Zatorski i Bartosz Kurek, w którym chcielibyśmy widzieć lidera na przyjęciu, nie wyszli na boisko nawet na chwilę, a główny rozgrywający Fabian Drzyzga pojawiał się na nim sporadycznie, wchodząc na podwójne zmiany z Łukaszem Kaczmarkiem (za Grzegorza Łomacza i Macieja Muzaja). Mimo to reprezentacja Polski siatkarzy pokonała Słowenię 3:0 (25:18, 25:23, 25:19) w drugim sparingu w Spale. W dwóch dodatkowych partiach (trenerzy umówili się, że wszystkie trzy spotkania będą miały po pięć setów) było 1:1 (25:22 i 9:15).

O przebiegu meczu zamkniętego dla mediów i kibiców opowiada nam obecny na trybunach Jakub Malke, menedżer wielu siatkarskich gwiazd.

Wrócił tata Kubiak

- Wyszliśmy „szóstką” z Michałem Kubiakiem [w środę nie zagrał – dostał wolny dzień od trenera Ferdinando De Giorgiego, bo żona urodziła mu drugą córkę] i z Rafałem Buszkiem i obaj przyjmujący spisali się bardzo dobrze. Na ataku grał Maciej Muzaj, na rozegraniu Grzegorz Łomacz, na środku Jakub Kochanowski z Mateuszem Bieńkiem, na libero Damian Wojtaszek. Gra wyglądała bardzo dobrze, przez cały czas mieliśmy mecz pod kontrolą, pewnie wygraliśmy 3:0 – relacjonuje Malke. – Potem jeszcze drużyny zagrały dwa dodatkowe sety, bo tak się wcześniej umówili trenerzy. Jeden set pełny, drugi to tie-break. W nich były już duże zmiany, zagrali wszyscy zawodnicy, którzy nie grali w środę. W pewnym momencie mieliśmy ustawienie z Olkiem Śliwką i Arturem Szalpukiem na przyjęciu, z Łukaszem Kaczmarkiem na ataku, Michałem Kędzierskim na rozegraniu, z Kochanowskim i Bieńkiem na środku oraz z Jakubem Popiwczakiem na libero. Takiego składu nie zobaczymy pewnie nigdy, ci młodsi zawodnicy jednego seta wygrali i jednego przegrali – dodaje menedżer.

Mistrzowie po wicemistrzach

Trzeci i ostatni mecz z wicemistrzami Europy w piątek. Po nim zawodnicy dostaną wolny weekend, by mogli chwilę odpocząć po trwającym miesiąc obozie w Spale, następnie zbiorą się na Memoriał Wagnera. W nim, w Krakowie, zagrają od 11 do 13 sierpnia z mistrzem Europy Francją oraz z Kanadą i Rosją. Będą to ostatnie sprawdziany przed mistrzostwami Europy, które nasz zespół zainauguruje 24 sierpnia, mierząc się z Serbią na Stadionie Narodowym w Warszawie.

Rekordowe miejsce Polski w rankingu FIFA. Były selekcjoner jest jednak sceptyczny