Siatkówka. Rewolucja w Lidze Światowej i World Grand Prix. Co na to PZPS?

Liga Światowa oraz World Grand Prix w przyszłym roku przejdą rewolucję. "Nowa Siatkarska Liga" to komercyjna impreza dla elity zespołów, które spełnią szereg wymagań, by móc w niej grać. Czy takie zmiany były potrzebne? Jak odnosi się do nich Polski Związek Piłki Siatkowej?

16 drużyn, z których 12 będzie na stałe przypisanych do rozgrywek, większa komercjalizacja turniejów i jeszcze więcej tygodni poświęconych na przygotowanie imprezy – tak w skrócie wyglądać ma projekt nowych Ligi Światowej i World Grand Prix, który ma zostać wprowadzony w życie już w przyszłym roku.

Polska w siatkarskiej elicie

Według ustaleń polska reprezentacja mężczyzn ma docelowo znaleźć się w gronie 12 drużyn, które na stałe rywalizować będą w „Nowej Siatkarskiej Lidze” (poza nią występować mają kadry Brazylii, Włoch, USA, Chin, Serbii, Francji, Argentyny, Iranu, Niemiec, Japonii i Rosji). Pozostali czterej rywale to ekipy tzw. „pływające”, czyli prawdopodobnie Australia, Kanada, Korea i Bułgaria. Nie mają one zagwarantowanego udziału w rozgrywkach, więc będą musiały o niego walczyć.

Już kilka tygodni temu mówiło się o tym, że polska kadra siatkarek w przeciwieństwie do panów dostanie status zespołu „pływającego”. Jak podają źródła, niewykluczone jest jednak to, że ulegnie to zmianie. - Reforma, by ograniczyć zmagania do jednej głównej dywizji jest słuszna, ponieważ trzy dywizje to olbrzymie koszta. Wydaje mi się, że w tym kroku FIVB może szukać oszczędności. Niemniej jednak według mnie najlepiej by było, żeby zmagania podzielić na dwie grupy – gorsze zespoły spadają do słabszej, a lepsze awansują wyżej – komentuje były szkoleniowiec polskiej kadry, Alojzy Świderek. - Odnośnie do stałości gry w siatkarskiej elicie panować będzie zasada – kto jest silniejszy, ten ma rację. Każde z tych państw będzie miało za sobą bardzo duże poparcie rodzimych federacji, a także wyniki sportowe, które uzasadniają ich bytność w grupie najlepszych drużyn. Kontrowersje wzbudza natomiast fakt, że tylko władze FIVB będą decydować o tym, które państwo znajdzie się w zaszczytnym gronie – dodaje trener.

- Bardzo dobre jest to, że obydwa nasze zespoły znalazły się w grupie, która rywalizować będzie z najlepszymi na świecie. To jest na pewno świetna droga dla dalszego rozwoju polskiej siatkówki – zaznacza Alojzy Świderek.

Każdy zagra z każdym

Nie trzeba daleko sięgać pamięcią, by przypomnieć sobie kontrowersje dotyczące ostatnich rozgrywek Ligi Światowej. Odnosiły się one między innymi tego, że niektóre zespoły grały ze sobą kilka razy (przykładowo Polska z Iranem), a inne wcale. W nowej formule taka sytuacja nie będzie miała miejsca. Każdy rywalizować będzie z każdym.

Rozwiązanie to wydaje się sprawiedliwie, jednak rodzi kolejne problemy, a mianowicie wydłużenie rozgrywek, które mogą trwać nawet pięć weekendów. Jednocześnie tego typu systematyzacja zezwala na większe wykorzystanie potencjału komercyjnego „Nowej Siatkarskiej Ligi”.

Jeszcze w połowie czerwca mówiono, że każdemu ze stałych uczestników rozgrywek przysługiwać będzie prawo do organizacji jednego z weekendów turnieju. Pozostałe będzie można „wykupić” - kto da więcej, ten ma przywilej goszczenia u siebie najlepszych zespołów na świecie. W licytacji będą mogły wziąć udział państwa stałe i „pływające”, ale także te, które teoretycznie nie mają większych konotacji z siatkówką.

Takie rozwiązanie nie powinno nikogo dziwić – wszak w Lidze Światowej i World Grand Prix dotychczas ważnym aspektem były pieniądze. Za reformą mają pójść również większe pule na nagrody indywidualne, jak i dla zwycięskich zespołów.

- Projekt Ligi Światowej i World Grand Prix jest projektem stricte komercyjnym - wydaje mi się, że  pieniądze mają w nim duże znaczenie. Od strony sportowej możemy dyskutować o tym, czy takie nastawienie do turnieju jest dobre, czy nie. Dotychczas codziennością był brak możliwości przebicia się drużyn gorszych do lepszych, więc może zrobią to za nie pieniądze? Pokazanie w różnych krajach, że istnieje taki sport, jak siatkówka, zawsze jest dobre. Z drugiej strony, kto przyniesie większy wkład finansowy, ten w tym przypadku będzie miał rację – kończy trener Świderek.

Jak na rewolucję zareagował PZPS?

Wprowadzane przez FIVB zmiany mają kluczowe znaczenie dla organizacji kolejnych sezonów reprezentacyjnych. Wiążą się one z koniecznością pogodzenia najważniejszych imprez sezonu (w przyszłym roku są to mistrzostwa świata) z turniejem komercyjnym, który jednak od lat uznawany jest w naszym kraju za istotny punkt kalendarza kadry.

- Proponowane zmiany przyjmujemy z zainteresowaniem. Poczekajmy, jak się ukształtują grupy turniejowe. Polska ma zagwarantowany jeden turniej. Otrzymaliśmy od FIVB propozycję organizacji kolejnego. To dowodzi pozycji PZPS w międzynarodowych strukturach. Nie podjęliśmy decyzji. Rozmawiamy z kandydatami, miastami-gospodarzami drugiego turnieju Ligi Światowej w Polsce. Mamy nieco ponad tydzień na udzielenie odpowiedzi – komentuje rzecznik Polskiego Związku Piłki Siatkowej, Janusz Uznański.

Projekt „Nowej Siatkarskiej Ligi” nie jest jeszcze gotowy i jego ostatnie szczegóły są dopinane. Pytanie, jak ostatecznie zareagują na niego drużyny, których sytuacja przez obostrzenia ulegnie znaczącemu pogorszeniu.

Konrad Bukowiecki w "Wilkowicz Sam na Sam": Zadzwonili do mnie z pytaniem: Ty sprawdzasz czasami maile? Otworzyłem skrzynkę. I świat mi się zawalił. Ja i doping