Siatkówka. MŚ U-21: Brazylijski horror w półfinale, ale niepokonani Polacy zagrają o zloty medal!

Zwycięstwem 3:2 (25:21, 25:19, 21:25, 23:25, 15:12) nad Brazylią awans do finału mistrzostw świata U-21 przypieczętowali reprezentanci Polski. W całym turnieju biało-czerwoni nie przegrali jeszcze ani jednego meczu. W drugim spotkaniu półfinałowym Kuba sensacyjnie pokonała Rosję.

Tak, jak widowiskowo Polacy rozpoczęli mecz blokiem Norberta Hubera, tak i później prowadzili rywalizację (8:6). W dalszej części meczu świetnie spisywał się Jakub Kochanowski, który nie tylko blokował, ale także radził sobie w kontrataku (15:13). Choć gra Canarinhos zaczęła opierać się na bardziej agresywnych i ryzykownych zagraniach Victora i Roque, to w końcówce przewaga biało-czerwonych rosła (21:17). Wystarczyła, by po późniejszym ataku przez blok Bartosza Kwolka Polacy triumfowali w secie (25:21).

Początek następnej partii był bardziej wyrównany (9:9). Choć po pomyłce Tomasza Fornala Brazylijczycy odskoczyli od Polaków na dwa punkty (13:11), to po skutecznych akcjach z ataku i zagrywki Kochanowskiego wynik się wyrównał (13:13). Kolejne piłki to błędy Canarinhos i poprawne zagrania Kwolka po bloku – wzorem poprzedniego seta biało-czerwoni zdobyli czteropunktową przewagę (21:17). Ich rywale w końcówce raz jeszcze byli bezradni i po dwóch atakach Jakuba Ziobrowskiego ulegli Polakom (19:25).

Biało-czerwoni byli o set od awansu do finału mistrzostw świata juniorów. Brazylijczycy nie zamierzali jednak łatwo się poddać, a Polacy sami podali im rękę - popełniali pomyłkę za pomyłką (8:9). Kiedy wkrótce wyrównali wynik, wymiany punkt za punkt trwały do końcówki seta (17:17). Wtedy uaktywnił się Huber, którego skuteczne zagrania zmusiły trenera Canarinhos do przerwania gry (20:19). Po błędzie Łukasza Kozuba interweniował natomiast Sebastian Pawlik (21:21). To nie pomogło i siatkarze z Ameryki Południowej po ataku w aut Fornala przedłużyli pojedynek (25:21).

Wyrównana walka przełożyła się na kolejny set (7:8). Dopiero przy stanie 13:11 Polacy zdołali na dłużej pozostać na prowadzeniu, ale po skutecznym ataku po skosie Brazylijczyków oraz autowym bloku biało-czerwonych wynik znów był remisowy. Później oba zespoły zmieniały się na prowadzeniu aż do końcowych piłek seta (23:23). Ostatecznie udane skuteczne akcje Canarinhos doprowadziły do tie-breaka (25:23).

W ostatnim secie meczu Polacy prezentowali się o wiele pewniej (5:2). Choć wciąż zdarzały im się pomyłki, to uzyskany wcześniej zapas punktowy był wystarczający, by utrzymali prowadzenie (9:8). Po atakach Kwolka i blokach Fornala oraz Kochanowskiego biało-czerwoni przypieczętowali awans do finału mistrzostw świata juniorów (15:12).