Siatkówka. Polski faworyt do Final Four LM za burtą, Biełogorie drugi raz pokonało ZAKSĘ

Chęci i wola walki nie wystarczyły - po drugiej porażce z Biełogorie Biełgorod ZAKSA odpadła z rozgrywek Ligi Mistrzów. W środę w kędzierzyńskiej hali Azoty wygrała tylko drugi set.

Dobry początek meczu ZAKSA zawdzięczała serwisowi Mateusza Bieńka i Sama Deroo, a także dużej skuteczności w akcjach defensywnych (7:3). Rosyjski zespół odrobił jednak straty dzięki Tietiuchinowi i Muserskiemu (11:11). Późniejszą grę punkt za punkt przerwał belgijski przyjmujący kędzierzynian, wykorzystując dezorganizację bloku gości. Trwało to tylko do 17. punktu - później Rosjanom do triumfu wystarczyło umiejętne czytanie gry Benjamina Toniuttiego i kilka poprawnych akcji w wykonaniu Żygałowa (25:22).

Mający ciągłe problemy z atakiem po przyjęciu kędzierzynianie starali się zyskiwać więcej w polu serwisowym - dzięki temu mimo słabszej postawy w obronie, szybko zdobyli 6 punktów przewagi (12:6). Najbardziej do jej utrzymania przyczynił się Deroo, a zrobił to niezależnie od dyskusyjnych decyzji sędziów (20:16). Set skończył się serią dobrych akcji Łukasza Wiśniewskiego w bloku i widowiskowym atakiem Bieńka ze środka (25:20).

To, że awans był możliwy kędzierzynianie pokazali w skutecznych zagraniach Deroo z drugiej linii i w kolejnych piłkach, które blokiem pozostawiali po stronie rywala (6:3). Choć ZAKSA musiała później odrabiać straty poniesione w wyniku akcji skutecznych w ataku Jereszczenko i Żygałowa, a także narobiła sobie trudności przez błędy własne, to do 20. punktu rywale byli w jej zasięgu (20:20). Nerwowa końcówka pozbawiła ją jednak szans na wygranie seta i awans do dalszego etapu Ligi Mistrzów (24:26). Choć zespół Ferdinando De Giorgiego honorowo walczył w czwartej partii (11:9/14:14), to finalnie mecz zakończył się zwycięstwem Biełogorie 3:1.

ZAKSA Kędzierzyn-Koźle - Biełogorie Biełgorod 1:3 (22:25, 25:20, 24:26, 21:25)

Awans: Biełogorie Biełgorod

Więcej o: