Woronkow selekcjonerem. Rosyjski zwyczaj - trener kadry bez pieniędzy

Dwa tygodnie po największym sukcesie w karierze, jakim było wygranie siatkarskiej Ligi Mistrzów, Andriej Woronkow doczekał się kolejnego zaszczytu - poprowadzi reprezentację Rosji, najsilniejszą na świecie.

Od trzech miesięcy, czyli od deklaracji Władimira Alekny o nieprzedłużeniu kontraktu z kadrą, nominacja 45-letniego szkoleniowca Lokomotiwu Nowosybirsk wisiała w powietrzu. Co prawda pojawiały się spekulacje, że mistrzów olimpijskich przejmie jeden z szanowanych tu bardzo Bułgarów - Radostin Stojczew (Trentino) lub Płamen Konstantinow (Gubernia Niżny Nowogród) - lecz przecięła je deklaracja szefa federacji, że postawi na Rosjanina.

Rywalami Woronkowa byli Jurij Czerednik z Dynama Moskwa, Siergiej Szlapnikow z Jarosławicza Jarosław oraz Giennadij Szypulin z Biełogoria Biełgorod - pod jego wodzą Rosjanie na przełomie wieków wygrali Ligę Światową i Puchar Świata, a na igrzyskach w Sydney w 2000 roku zajęli drugie miejsce. - Nam potrzeba trenera, a nie menedżera jak Szypulin - skomentował jego akces Roman Stanisławow, kierownik reprezentacji i generalny menedżer Lokomotiwu Nowosybirsk. Gdy ta drużyna 17 marca wygrała finał Ligi Mistrzów, stało się jasne, że nominacja dla Woronkowa jest tylko formalnością. Co ciekawe, zadebiutował on w reprezentacji Rosji w 1998 roku, gdy prowadził ją Szypulin.

Nowy selekcjoner do czasu zwycięstwa w Lidze Mistrzów mógł się poszczycić tylko dwukrotnym zdobyciem Pucharu Rosji. Teraz jednak Woronkowa czeka trudne zadanie zastąpienia Alekny, pod kierunkiem którego reprezentacja wspięła się w ubiegłym roku na szczyt, pokonując w finale olimpijskim Brazylię 3:2. Rosja przegrywała już 0:2, lecz wtedy szkoleniowiec błysnął pokerowym zagraniem, jakim było przesunięcie na atak gigantycznego środkowego Dmitrija Muserskiego. Efektem było złoto, a także wybór na najlepszego trenera w Rosji. To nie lada wyczyn w kraju, gdzie siatkówka nie dorównuje popularnością piłce nożnej, hokejowi na lodzie czy koszykówce. Alekno postanowił jednak odejść, tłumacząc to ogromnym stresem i obawą o swoje zdrowie (wykryto u niego cukrzycę).

Tak jak jego poprzednik Woronkow będzie łączył pracę w reprezentacji z prowadzeniem drużyny klubowej. W Rosji nikomu to jednak nie przeszkadza. To nie koniec podobieństw między selekcjonerami. Nowy już zadeklarował, że w kadrze będzie pracował za darmo. Alekno nie chciał pensji, bo - jak stwierdził - jako Białorusin z pochodzenia ma do spłacenia dług wobec nowej ojczyzny. - Uważam, że to normalna praktyka nie tylko w Rosji - podkreślił Woronkow. Dodał, że wszystko może zrekompensować mu premia za sukcesy. Nie będzie o nie łatwo, bowiem już teraz wiadomo, że reprezentacyjną karierę zakończył najlepszy rosyjski siatkarz w ostatnich latach i lider sbornej Siergiej Tietiuchin.

Na początku września prowadzona przez Woronkowa Rosja zagra w Płocku w XI Memoriale Huberta Wagnera.

Więcej o: