MŚK. Polki miały półfinał w garści... Brazylia wygrywa w tie-breaku

Polskie kadetki przegrały dramatyczny bój z Brazylią 2:3 (17:25, 26:24, 29:27, 22:25, 7:15) i o awans do półfinałów mistrzostw świata będą się bić w ostatnim meczu II fazy turnieju w Turcji z Serbią.

Redaktor też człowiek. Zobacz co nas wkurza na Facebook.com/Sportpl ?

Zgodnie z przewidywaniami największym kłopotem dla polskich siatkarek była Gabriela Braga Guimaraes. Brazylijska przyjmująca potwierdziła, że jest zdecydowaną liderką zespołu i dominowała na parkiecie już od pierwszych minut. W pierwszym secie po jej zagrywkach wyrównana walka punkt za punkt zamieniła się w prowadzenie Brazylijek 14:11. To był początek problemów Polek z przyjęciem. Dzięki mocnym serwisom Guimaraes w kontrach rozkręciły się pozostałe Brazylijki. Polki nie umiały już zerwać się w tym secie do walki.

- Pamiętajcie, że jest to zespół, który często ma przestoje i seriami traci punkty - powtarzał swoim siatkarkom przed spotkaniem trener Andrzej Peć. Sprawdziło się w drugim secie. Nie dość, że przy dobrym serwisie Partycji Flakus i Eweliny Janickiej Brazylijki miały problem z przyjęciem. Nawet dobrze dograne piłki posyłały wszędzie, tylko nie w boisko. 6:2, 12:3 i 16:9 utrzymywały prowadzenie biało-czerwone. Do czasu.

Gdy po serii dobrych serwisów na tablicy było 23:16, okazało się, że o przestoje równie łatwo w polskim zespole. Przez siedem kolejnych piłek Polki nie mogły sobie poradzić z serwisem Pauli Mohr. Ale w decydującym momencie najpierw serwis popsuły rywalki, a zwycięstwo (do 24) dał nam udany kontratak.

Jak się okazało, to nie był ostatnie emocje w tym meczu. Trzeci set był popisem środkowych. Nie po raz pierwszy w tym meczu dobre zagrywki Janickiej pomogły Polkom wyjść na prowadzenie 9:3. Z kolei udane ataki Igi Chojnackiej - grane czy z przodu, czy z obejścia - pozwoliły utrzymać przewagę (16:11). I znów coś się zacięło. Polki prowadząc 24:20 nie mogły skończyć seta. Przy trudnych serwisach Raqueli Oliveiry polskim siatkarkom zaczęły drżeć ręce. Także w ataku. Wytrzymały jednak w bloku, który zakończył kolejną wojnę nerwów (29:27).

Thriller trwał w czwartym secie. Tym razem nieco skuteczniejszy atak Brazylijek, w którym błyszczała Gabriela (w całym meczu 28 punktów) i kilka bloków więcej niż w poprzednich partiach - w tym kończący seta na Aleksandrze Wójcik - wystarczyło, by nie dać Polkom szans i doprowadzić do tie-breaka.

Losy ostatniego seta ustawiły zagrywki Carli Rahinetto. Wchodząca z kwadratu dla rezerwowych Brazylijka wpakowała nam dwa asy i wyprowadziła swój zespół na prowadzenie 12:6. Po tym ciosie Polki już nie umiały się podnieść.

Porażka nie oznacza jeszcze końca nadziei na awans do półfinału. W czwartek Polki czeka mecz z Serbią. Brazylijki, żeby wyprzedzić nas w tabeli, muszą pokonać Japonię. Dopiero wyniki obu tych spotkań rozstrzygną losy dwóch pozostałych półfinalistów. W grupie E awans zapewniły sobie Turcja i Chiny.

Składy:

Polska: Gajewska, Janicka, Chojnacka, Wójcik, Głaz, Flakus i Korabiec (libero) oraz Twardowska, Tobiasz, Grajber

Brazylia: Guimaraes, Montibeller, Dullius, Mohr, Oliveira, Araujo i Filipelli (libero) oraz Reginatto, Batista, Rios, Correa

Polki ? pokonały Japonki

Więcej o: