Ekspert krytykuje Michała Kubiaka za słowa związane z Wilfredo Leonem

Michał Kubiak dość słabo spisywał się podczas Memoriału Wagnera. Tłumaczył, że to przez nową rolę, jaką ma po dołączeniu Wilfredo Leona. - Nie wiem w którym miejscu ta jego rola miałaby się zmienić? Michałowi czasami wymsknie się z ust za dużo, powie coś, co nie do końca jest przemyślane - komentuje Ryszard Bosek, były trener w wywiadzie dla portalu "PlusLiga.pl".
Zobacz wideo

O ile w meczu z Serbią Michał Kubiak radził sobie całkiem przyzwoicie, tak z Brazylią kompletnie zawiódł. Kapitan reprezentacji Polski zdawał sobie sprawę ze słabego występu i tak tłumaczył go w strefie mieszanej po meczu: - Na razie to chodzimy po boisku, a ja w szczególności – powiedział. Zaskoczył słowami na temat taktyki. - Taktyka jest trochę inna, moja rola w tym zespole też się troszeczkę zmieniła z przyjściem Leona.

Bosek: Michał Kubiak czasem powie coś za dużo

Do drugiej części jego wypowiedzi w rozmowie dla portalu PlusLiga.pl odniósł się Ryszard Bosek. - Nie wiem w którym miejscu ta jego rola miałaby się zmienić? Michałowi czasami wymsknie się z ust za dużo, powie coś, co nie do końca jest przemyślane. Był już taki moment, że trochę się uspokoił, ale widzę, że teraz znów pojawiają się dziwne wypowiedzi. Na przykład, że Puchar Świata go nie interesuje. Taki charakter. Kubiak był jednym z głównych filarów kadry podczas mistrzostw świata i mam nadzieję, że takim filarem będzie też w Gdańsku. On jest cholerykiem, podobnie jak trener Heynen i oby nic złego między nimi się nie zadziało – mówił były trener.

Bosek zaznaczył jednak, że Kubiak wciąż jest reprezentacji niezwykle potrzebny. - Podczas memoriału nie był w dobrej dyspozycji, ale to jest niezwykle charakterny człowiek, potrafi mocno „doładować się” na te najważniejsze mecze i grać siłą tego charakteru. Jest szefem zespołu i musi ciągnąć ten biało-czerwony wózek bez względu na to, czy jest w formie, czy nie. Nie musi walczyć na boisku, jeśli inni są lepiej dysponowani, ale musi robić atmosferę – stwierdził złoty medalista olimpijski z 1976 roku.

Leon potrzebuje czasu

W dotychczasowych meczach pełni swojego potencjału nie pokazał też Wilfredo Leon. Bosek tłumaczy, że może to wynikać z dwóch rzeczy: braku zgrania z zespołem i stresu. - To jest siatkarz, który potrzebuje zupełnie innej piłki, bo skacze bardzo wysoko i obydwaj rozgrywający muszą się do niego przyzwyczaić. Potocznie przyjęło się, że szybka piłka musi być niska, a on potrzebuje trochę wyższej. To jeden z najlepszych graczy na świecie, ale w występach na poziomie reprezentacyjnym miał długą przerwę i na pewno serce bardziej mu podskakuje – uważa były trener. 

Turniej kwalifikacyjny do igrzysk olimpijskich odbędzie się 9-11 sierpnia w Gdańsku. Polacy zagrają z Tunezją, Francją i Słowenią. Awans wywalczy tylko zwycięzca grupy.