MŚ siatkarek. Polki nie dały szans Peru

W swoim czwartym spotkaniu na Mistrzostwach Świata w Japonii, polskie siatkarki odniosły drugie zwycięstwo. Tym razem podopieczne Jerzego Matlaka gładko ograły Peru 3:0. Zwycięstwem Polki zapewniły sobie wyjście z grupy. W środę czeka je ostatni mecz z Algierią.

Po porażkach z Japonią i Serbią nasze zawodniczki wiedziały, że aby powalczyć o medale na kolejną wpadkę pozwolić już sobie nie mogą. W kolejnym meczu pierwszej fazy łatwo ograły Kostarykę. We wtorek po godzinie gry z kwitkiem odprawiły zawodniczki z Ameryki Południowej. Wysoką wygraną znacznie poprawiły sobie bilans małych punktów mogących mieć kluczowe znaczenie w rywalizacji o dopuszczenie do walki o medale.

Matlak: dziewczyny zrozumiały, że nie wolno im już popełnić żadnego błędu

 

Od początku pierwszego seta dominacja Polek nie podlegała dyskusji. Już na samym początku dzięki skutecznej grze blokiem nasze zawodniczki wypracowały sobie kilkupunktową przewagę. Przez to później grały bez zbędnej nerwowości i systematycznie uciekały bezradnym rywalkom. Na pierwszą przerwę techniczną schodziły prowadząc 8:3, na drugą 16:9. Ostatecznie pierwszą partię zakończyły tracąc tylko dziesięć punktów.

Początek drugiego starcia był niemal kopią tego co oglądaliśmy w pierwszych minutach spotkania. Solidna gra blokiem oraz dokładność w ataku Polek oraz błędu w przyjęciu Peruwianek, sprawiły, że na pierwszą przerwę techniczną podopieczne Matlaka schodziły z przewagą sześciu punktów.

Wydawało się, że i w tej partii Polki zmiażdżą rywalki. Peruwianki sprawiały wrażenie załamanych, nie wierzyły, że mogą jeszcze w tym secie powalczyć. Tymczasem przez moment znów złapały kontakt. W pewnym momencie zniwelowały przewagę do trzech punktów. Nasze siatkarki zdołały się jednak przebudzić i wszystko wróciło do normy.

Trzecia i, jak się okazało, ostatnia partia znów pokazała, że jesteśmy reprezentacją o dwie klasy lepszą niż Peru. Polki zdobywały punkt za punktem. Najwięcej problemów sprawiała rywalkom zagrywka Glinki, która posyłając piłkę z końca boiska zdobyła w ten sposób aż sześć punktów z rzędu. Na drugą przerwę techniczną nasze siatkarki schodziły prowadząc 16:6. Do końca tej partii wiele się nie zmieniło, mimo że trener Matlak dał odpocząć niemal wszystkim podstawowym zawodniczkom.

Po czterech spotkaniach Polki mają na swoim koncie dwa zwycięstwa. Do kolejnej fazy dostaną się cztery najlepsze zespoły z grupy. Gładkie zwycięstwo z Peru może być niezwykle ważne, bo małe punkty mogą okazać się kluczowe w ostatecznym rozrachunku.

Czytaj więcej o MŚ siatkarek w specjalnym serwisie Sport.pl ?

Więcej o: