MŚ siatkarzy. Brazylijczycy pożyczyli siatkarza

Mistrzowie świata, z którymi dziś o 21 Polacy zagrają w drugiej rundzie mundialu we Włoszech, musieli pożyczyć zawodnika, który uzupełniłby skład na treningach. Padło na 35-letni Maurizio Latellę z Marmi Lanza.

Do trenera tego klubu Bruno Bagnolego (brat selekcjonera reprezentacji Rosji) zadzwonił Bruno Rezende, który sam ma kłopot, bo po zerwaniu ścięgna Achillesa porusza się o kulach. Włoch zgodził się bez problemów.

Brazylijczycy nie mają pełnego składu z powodu poważnych problemów zdrowotnych 33-letniego rozgrywającego Marlona, u którego lekarze podejrzewają chorobę Krona. Dziś zawodnik pozna wyniki badań lekarzy ze szpitala w Modenie, w którym Brazylijczyk leżał przez kilka dni. Marlon podupadł na zdrowiu po przyjeździe do Europy. Najpierw podawano mu delikatne leki, teraz ich moc zwiększono kilkukrotnie.

Brazylijczycy mieszkają w tym samym hotelu co Polacy - blisko morza, ale w mało efektownej części Ankony. Reporterzy Sport.pl i Gazety Wyborczej spotkali w środę Marlona, który nie wybrał się z kolegami z drużyny do miasta. Wygląda bardzo źle - schudł kilka kilogramów, jego twarz jest blado-zielona. O występie na tych mistrzostwach świata w ogóle nie ma mowy.

Bąkiewicz: mentalnie jesteśmy przygotowani do boju z Brazylią!

 

Polscy siatkarze tylko w Polsacie Sport >

Więcej o: