Siatkówka. Będzie nowy system kwalifikacji do igrzysk olimpijskich. Polacy mogą zapewnić sobie awans już w pierwszym turnieju

15 września Międzynarodowa Federacja Siatkówki (FIVB) skierowała do Międzynarodowego Komitetu Olimpijskiego (MKOl) projekt zasad kwalifikacji do turnieju olimpijskiego Tokio 2020.

MKOl czas na zaakceptowanie projektu ma do lutego przyszłego roku, ale już teraz wiadomo, jak najprawdopodobniej wyglądać będą kwalifikacje. Potwierdzone zostały informacje o tym, że Puchar Świata tym razem nie będzie uznawany za turniej kwalifikacyjny, głównie ze względu na to, że zostanie przeprowadzony w Japonii. Za kwalifikacje nie będzie uznawana także Liga Narodów.

>> Giba pod wrażeniem gry Polaków. Heynen, Kurek i Kubiak chwaleni przez legendę brazylijskiej siatkówki

Trzy etapy, Polska awans może wywalczyć już w pierwszym

Według przesłanego do MKOl projektu, kwalifikacje będą składać się z trzech etapów. W pierwszym zagra 12 zespołów: wybrany przez FIVB gospodarz, mistrz świata z 2018 roku (reprezentacja Polski), a także po dwie najlepsze drużyny ostatnich mistrzostw z każdego kontynentu.

Drugi etap kwalifikacji będzie się składał z trzech turniejów kwalifikacyjnych, w których udział wezmą po cztery drużyny (przydzielane na podstawie rankingu FIVB). O układzie grup w każdym turnieju zdecydują pozycje drużyn ze światowego rankingu, z dnia 1 stycznia 2019 roku. Na razie przedstawiciele światowej federacji nie poinformowali, jak dokładnie będą wyglądać turnieje.

>> Wiadomo, ile reprezentacja Polski otrzymała za triumf w mistrzostwach. Bardzo niska kwota

Jeżeli danej reprezentacji nie wyjdą dwa pierwsze podejścia, okazją do wywalczenia prawa udziału w IO będzie trzeci etap, który stworzą kwalifikacyjne turnieje kontynentalne. Tutaj o zasadach kwalifikacji, wciąż nieznanych, decydować będą federacje kontynentalne.

>> Kapitan reprezentacji Brazylii, Bruno Rezende: Polska zasłużyła na zwycięstwo. Była lepsza, najlepsza

FIVB i MKOl wstrzymują się z podaniem dokładnych zasad, wstrzymują się również z terminami rozgrywek. Wciąż nie wiadomo bowiem, jak będzie wyglądał kalendarz olimpijski. Ta kwestia może się wyjaśnić dopiero w lutym przyszłego roku.