Nikola Grbić: Tak. I myślę, że teraz to będzie inna gra z wami niż ta sprzed kilku dni.
- Oczywiście mam nadzieję, że tak, ale wiem, że będzie o to bardzo trudno. Jeśli będziemy blisko poziomu z meczu z Włochami, to będę usatysfakcjonowany.
- Nie [trener najwyraźniej nie chce rozwijać tematu - słyszeliśmy, jak Włosi pytali o mecz Polska – Serbia, mając nadzieję, że Serbowie wygrają].
Sebastian Pawlik: Rywale się odgrażają? Na pewno będą mieli trochę obaw
- Kiedy przegrywasz tak jak wtedy, to chcesz zagrać jeszcze raz i przekonać się, jaka jest naprawdę różnica między zespołami.
- To Wasz punkt widzenia. Ale to nie było tak. Wyjaśniałem już, co się stało w Warnie. My tam straciliśmy mnóstwo energii. Zagraliśmy bardzo trudny mecz z Rosją i następnego dnia przenieśliśmy się z Włoch do Warny. Na to straciliśmy mnóstwo sił, a zaraz musieliśmy grać z Francją i Argentyną. Z Polską próbowaliśmy zagrać najlepiej jak potrafimy, ale już nie mieliśmy energii. A trafiliśmy na rewelacyjny występ Polski. Teraz mieliśmy dwa dni na odzyskanie sił, na naładowanie baterii. Udało nam się to zrobić i myślę, że tym razem na mecz z Polską nasze baterie się nie rozładują.
- Myślę, że trzy sety to będzie wystarczająco dużo.
- Przygotowaliśmy się na mecz z Wami w Warnie i od tego czasu niewiele się zmieniło. Ważniejsze od przygotowania będzie podejście emocjonalne.