MŚ siatkówka 2018. Polska - Argentyna. Czy FIVB poinformowała sędziego o nowym przepisie?

Zawodnik atakujący może pchnąć piłkę w blok rywali tylko po prostej - tę nową zasadę, ponoć obowiązującą od początku mistrzostw świata, trener Vital Heynen poznał dopiero przed ich drugą fazą. Ale wygląda na to, że wciąż nie znają jej niektórzy sędziowie. Na przykład Ortiz Ramirez, który prowadzi mecz Polska - Argentyna.

Było 9:3 dla Polski w pierwszym secie piątkowego spotkania z Argentyną, gdy Facundo Conte zdecydował się niedozwoloną już akcję. W czwartek na odprawie technicznej przed meczami grupy H trenerzy Polski i Francji, czyli Vital Heynen i Laurent Tillie, dowiedzieli się, że wepchnąć piłkę w blok rywali można wyłącznie po prostej, a nie do boku.

MŚ siatkówka 2018. Sytuacja w "polskiej" grupie [TABELA]

Nikola Grbić, który prowadzi Serbię i opiekujący się Argentyną Julio Velasco zostali zaznajomieni z tym przepisem już przed startem turnieju. Mieli to szczęście, że we włoskiej części turnieju organizatorzy najwyraźniej nie zapominają o przekazaniu drużynom podstawowych kwestii.

Niestety, wygląda na to, że w bułgarskiej części mistrzostw nadal nie wszyscy wiedzą wszystko, co wiedzieć powinni.

Piotr Zieliński obserwowany przez PSG. Chcą naprawić błąd transferowy

Po tym jak Conte zaatakował w niedozwolony sposób, sędzia z Dominikany uznał, że wszystko odbyło się według reguł gry. Na powtórce wideo, o którą poprosił Heynen, arbiter nie dostrzegł błędu Argentyńczyka (zresztą, błędy były chyba nawet dwa, bo wygląda na to, że to Conte ostatni dotknął piłki).

Pomogła dopiero interwencja Andrieja Zenowicza. Rosjanin to jeden z najlepszych sędziów świata. W meczu Polski z Argentyną pełni rolę drugiego arbitra. W tej konkretnej sytuacji Zenowicz po prostu podszedł do Ramireza i wpłynął na niego tak, że sędzia siedzący na słupku w końcu przyznał punkt Polsce.

Arkadiusz Milik ma problem. Kibice Napoli wolą Driesa Mertensa