Zawodników oceniamy w szkolnej skali 1-6.
Piotr Nowakowski: 4
W ataku bardzo dobry (6/9), w bloku też w porządku (dwa punkty i wybloki), ale słabo na zagrywce. Zepsuł trzy, nie zanotował asa.
Bartosz Kurek: 4-
Dobra zagrywka, choć bez asa, trzy punkty blokiem, gdzie cały czas pokazuje się z bardzo dobrej strony. Ale atak ciągle do poprawy. Tym razem 38 procent skuteczności (8/21).
Artur Szalpuk: 5-
W przyjęciu bardzo dobry – 71 proc. pozytywnych odbiorów, jeden błąd. W ataku 7/14, do tego punkt blokiem, dwa asy i przy aż 17 zagrywkach ani jednej pomyłki.
Fabian Drzyzga: 5
Miał dobre przyjęcie i świetnie to wykorzystywał. Grał i dokładnie do skrzydeł, i chętnie oraz dobrze ze środkowymi. Potrafił też pokazać takie kombinacje, których nie powstydziłby się grający po drugiej stronie Marouf, którego uważa się za zawodnika prezentującego wyższy poziom. Najlepszy mecz Drzyzgi od długiego czasu.
Michał Kubiak: 4+
W ataku 10/20, w przyjęciu ustrzelony dwa razy, ale w sumie 62 proc. odbioru pozytywnego, a wziął na siebie 21 serwisów. Do tego punkt blokiem. Tym razem trochę słabsza zagrywka (dwa błędy, bez asa).
Jakub Kochanowski: 6-
Może nota trochę na wyrost, nie był bezbłędny (4/6 w ataku), blokiem zdobył tylko jeden punkt. Ale jego wejście w połowie drugiego seta okazało się fantastycznym ruchem trenera Vitala Heynena. W trzeciej partii poszedł na zagrywkę przy wyniku 20:22, chwilę po tym jak Marouf sprowokował pod siatką Kubiaka. Kiedy wydawało się, że mecz jeszcze potrwa, on postanowił, że jednak nie. Zaserwował fantastycznie pięć razy z rzędu! Facet ma 21 lat i chyba nie ma układu nerwowego.
Mateusz Bieniek 4+
W ataku był bardzo dobry (4/5), ale nie blokował i nie serwował tak, żeby zrobić Irańczykom krzywdę (choć jednego asa miał). Szybko ustąpił miejsca Kochanowskiemu. Ale gdyby grał dalej, na pewno nikt by nie protestował.
Paweł Zatorski 4+
Według statystyk Roberta Kaźmierczaka (czyli statystyka kadry) bez błędu w przyjęciu (21 odbiorów, 67 proc. przyjęcia pozytywnego), ale na pewno były co najmniej dwie takie piłki, które podbił bardzo niedokładnie. W obronie ciągle jest go za mało. Przynajmniej dla kogoś, kto pamięta, że kilka lat temu potrafił być wszędzie.