MŚ siatkówka. Sztab polskiej kadry zdradza sposób na Iran. "Spodziewamy się wielu prowokacji ze strony Persów"

- Dobrze wiemy również, że prowadząc inne reprezentacje trener Vital Heynen miał na koncie ostrzejsze wymiany zdań choćby z Saeidem Maroufem. Myślę, że takie sytuacje mogą pojawić się w tym spotkaniu, ale niekoniecznie muszą - mówi przed meczem asystent selekcjonera, Sebastian Pawlik.

W poniedziałek o 19.30 polska kadra zagra z Iranem. Będzie to mecz decydujący o losach tabeli grupy D i awansie do kolejnej rundy mistrzostw świata. Biało-czerwoni gotowi są na prowokacje ze strony Persów.

>> Polska - Iran. Gdzie obejrzeć mecz? Transmisja TV

Sara Kalisz: Irańczycy to pierwszy poważny sprawdzian polskiej kadry na tych mistrzostwach świata. Znani są z prowokowania. Czy i wy jako sztab szkoleniowy daliście swoim zawodnikom zielone światło w tej materii?

Sebastian Pawlik: - Na pewno nie nastawialiśmy zawodników jakoś szczególnie, choć mamy świadomość, że zawsze w spotkaniach z Iranem miały miejsce jakieś „zapalne” sytuacje. Liczymy się z tym, że i tym razem może dojść do zaczepek słownych pod siatką i agresji w grze.

Dobrze wiemy również, że prowadząc inne reprezentacje trener Vital Heynen miał na koncie ostrzejsze wymiany zdań choćby z Saeidem Maroufem. Myślę, że takie sytuacje mogą pojawić się w tym spotkaniu, ale niekoniecznie muszą.

>> Drugie miejsce może bardziej opłacać się Polakom. Skomplikowana sytuacja

Na co należy zwrócić uwagę od strony taktyczno-technicznej w grze Iranu? Jest to tylko środkowy Seyed, który potrafi zdobywać więcej punktów, niż zawodnicy na innych pozycjach?

- Patrząc na mecze, które reprezentacja Iranu rozgrywała na trwających mistrzostwach świata, to gra pierwszym tempem faktycznie miała bardzo duże znaczenie. My skupiliśmy się również na tym, by znaleźć wszystkie zależności w prowadzeniu gry przez rozgrywającego i będziemy starali się wykorzystywać je w czasie gry.

Można więc wnioskować, że postawicie na bardziej doświadczonych środkowych, czyli Mateusza Bieńka i Piotra Nowakowskiego?

- Na razie nie chciałbym zdradzać składu, w którym wystąpimy. Mam jednak świadomość, że każdy ze środkowych, którymi dysponujemy, jest w stanie wyjść na parkiet i przeciwstawić się Maroufowi.

>> Trener grzmi: Z Polakami nie rozmawiam! MŚ siatkówka. Polska - Iran

Czyli taktyką jest niedoprowadzenia do tego, by dać się sprowokować?

- Tak, skupiamy się na własnej grze. Spodziewamy się jednak trudnego meczu walki i wielu prowokacji ze strony przeciwnika. To są sytuacje, które zdarzają się w czasie meczu i trzeba sobie z nimi poradzić. Jesteśmy gotowi na grę w trudnych warunkach.

Będziecie chcieli zaskoczyć rywala składem, jak zrobili to Irańczycy w tym sezonie w Siatkarskiej Lidze Narodów? Wystawili wtedy Mortezę Sharifiego, młodego przyjmującego, który was zaskoczył.

- Trener Heynen zawsze chce zaskoczyć rywali. Faktycznie, w tamtych rozgrywkach Persowie zaskoczyli nas składem, wystawiając Mortezę. Sam trener Igor Kolaković podkreślał, że mimo tego, że zawodnik jest bardzo młody, to wiele daje drużynie. Nie widzieliśmy go jeszcze na tym turnieju – zobaczymy, czy pojawi się na boisku przeciwko nam.

Więcej o: