MŚ siatkówka. Drugie miejsce może bardziej opłacać się Polakom. Skomplikowana sytuacja

Wygrywasz wszystko - jesteś złotym medalistą mistrzostw świata. Pozornie prosty schemat można jednak skomplikować i teoretycznie ułatwić sobie drogę do sukcesu, zajmując drugie miejsce w grupie. Czy Polska z tego skorzysta?

Zmagania w pierwszej fazie mistrzostw świata wchodzą w decydujący etap. Przed częścią zespołów jeszcze dwa mecze, reszta zagra tylko w jednym spotkaniu. To sprawia, że wszyscy coraz chętniej zerkają w tabele i sprawdzają, na które miejsce mogą liczyć w kontekście kolejnej rundy.

Pierwsza faza:

Zasady rozmieszczenia w tabeli są proste – o pozycji decyduje liczba zwycięstw. W przypadku niejasności decydują punkty. Za zwycięstwo 3:0 lub 3:1 dostaje się ich komplet, czyli trzy, za 3:2 dwa, a za 2:3 zaledwie jeden. W dalszej kolejności miejsce generowane będzie przez stosunek setów wygranych do przegranych.

W pierwszym etapie biorą udział 4 grupy po 6 drużyn. Z nich do kolejnego awansują po 4 najlepsze zespoły.

Druga faza:

Najlepsza drużyna z każdej z grup oraz dwie najlepsze ekipy z 2. miejsc awansują do trzeciej fazy grupowej.

Grupa E: zespoły z 1. miejsca z grupy A, 2. miejsca z grupy B, 3. miejsca z grupy C i 4. miejsca z grupy D

Grupa F: drużyny z 1. miejsca z grupy B, 2. miejsca z grupy A, 3. miejsca z grupy A i 4. miejsca z grupy C

Grupa G: ekipy z 1. miejsca z grupy C, 2. miejsca z grupy D, 3. miejsca z grupy D i 4. miejsca z grupy B

Grupa H: siatkarze z 1. miejsca z grupy D, 2. miejsca z grupy C, 3. miejsca z grupy B i 4. miejsca z grupy A

Trzecia faza:

6 występujących w niej drużyn rozlosowanych zostanie wedle schematu – dwie grupy po 3 zespoły.

Grupa I: 1. miejsce z grupy E lub grupy F, miejsce 2 z grupy E lub grupy F, najlepsza drużyna z 2. miejsca w grupach

Grupa J:  1. miejsce z grupy E lub grupy F, miejsce 2 z grupy E lub grupy F, najlepsza drużyna z 2. miejsca w grupach

Faza finałowa:

W półfinale 1. pozycja z grupy I zagra z 2. miejscem z grupy J i na odwrót. Przegrani rywalizują o 3. miejsce, wygrani o złoty medal mistrzostw świata.

Kalkulacje a sprawa polska

Polska gra w grupie D mistrzostw świata. Po wygranych spotkaniach z Kubą (3:1), Portoryko (3:0) orz Finlandią (3:1) jest liderem grupy (9 punktów). Do rozegrania ma dwa starcia – z Iranem i Bułgarią.

Taki układ i wyniki osiągnięte w pozostałych grupach prowokują do liczenia, na kogo trafią Polacy i która droga jest dla nich łatwiejsza.

Scenariusz – 1. miejsce w grupie D:

Jeśli Polacy wygrają swoje mecze i zajmą pozycję lidera grupy D, to wtedy w grupie H trafią na rywala z 2. miejsca z grupy C, w której grają USA, Serbia, Rosja, Australia, Kamerun i Tunezja. Na razie wiceliderem stawki są Serbowie, którzy wygrali 3 na 4 mecze i mają 10 punktów na koncie. Na 3. pozycji jest Rosja. Sborna triumfowała w 2 na 3 starciach, zdobywając 6 punktów. Przed nią spotkanie z Kamerunem i Serbią – musi wygrać oba, by wyprzedzić wiceliderów.

Wydaje się jednak, że więcej trudności przysporzy nam grupa B, z której awansować ma 3. zespół. Póki co po 4 meczach jest to Francja (3 zwycięstwa, 8 punktów), wyprzedzająca... Brazylię (2 z 3 meczów wygranych, 5 punktów). Liderem stawki jest Kanada, która nie przegrała ani jednego spotkania, a na drugiej pozycji plasuje się sensacyjna Holandia, czyli pogromca zarówno Francuzów (3:2), jak i Brazylijczyków (3:1).

Brazylia zagra jeszcze dwa mecze – z Kanadą i Chinami – czyli do zgarnięcia ma 6 punktów. Francuzom została rywalizacja z zespołem z Kraju Klonowego Liścia, czyli maksymalnie 3 punkty.

Kolejnym rywalem w grupie H będzie ekipa z miejsca 4 z grupy A, czyli najprawdopodobniej Argentyna lub Japonia.

Możliwy skład grupy H: Polska, Serbia/Rosja, Francja/Brazylia, Argentyna/Japonia

Scenariusz – 2. miejsce w grupie D:

Jeżeli Polacy np. przegrają z Iranem, a ten wygra kolejne spotkanie z Finlandią, to Persowie zajmą 1. miejsce w grupie. W przypadku naszego późniejszego triumfu z Bułgarią będziemy wiceliderami stawki.

Biało-czerwoni trafią do grupy G, która gra w Sofii. W niej czeka na nich zwycięzca z grupy C, czyli najprawdopodobniej USA, któremu zostało zwyciężyć tylko z najsłabszą w grupie Tunezją. Do tej stawki w drugiej rundzie mistrzostw trafi zdobywca 3. miejsca z „polskiej” grupy, czyli  Bułgaria oraz 4. miejsce z grupy B – Francja/Brazylia

Możliwy skład grupy G: USA, Polska, Bułgaria, Francja/Brazylia

Rzecz jasna tylko teoretyzujemy. Może również dojść do sytuacji, w której w grupie B Kanada przegra oba kolejne mecze – Brazylią i Francją – co może całkowicie odwrócić sytuację w tym zestawieniu.

Nasuwa się następujące pytanie – czy Vital Heynen i reprezentacja Polski będą chcieli pokusić się o kalkulacje i wybór teoretycznie łatwiejszej ścieżki, którą wydaje się być wejście do grupy G? Na pewno o belgijskim szkoleniowcu można powiedzieć wszystko tylko nie to, że jest przewidywalny w swoich wyborach i zachowaniach.

Z drugiej strony w ostatnim czasie na żadnej z większych imprez nie udało nam się pokonać USA, a jakakolwiek strata punktów w I fazie mistrzostw może zamknąć drogę do półfinału. Chyba więc warto zapamiętać złotą zasadę mistrzów - żeby zostać jednym z nich, trzeba wygrywać z każdym.

Więcej o: