W sobotę polska reprezentacja zagra swój trzeci mecz na trwającym we Włoszech i Bułgarii mundialu. Zespół prowadzony przez Vitala Heynena zmierzy się z Finlandią, która na swoim koncie ma porażkę w spotkaniu otwarcia z Bułgarią 0:3 i wygraną z Kubą 3:1.
Początek meczu o 19.30 polskiego czasu.
Michał Mieszko Gogol: - Na tym samym miejscu, co Kuba, choć to zespół o zupełnie innej specyfice. Jest inaczej zorganizowany i na pewno nie ma takiej siły rażenia, jak drużyna z Gorącej Wyspy. Finowie dysponują mocną zagrywką, choć odmienną od kubańskiej i to właśnie tym elementem podporządkowali sobie w piątek Kubańczyków.
To dobra drużyna, ale mierzy się ostatnio ze sporymi trudnościami.
- 9 do 4?
- Pamiętajmy, że każda drużyna przechodzi zmiany pokoleniowe. Zespół ten jest na etapie przebudowy. Do gry wprowadza się nowych, młodych zawodników, szczególnie na pozycji środkowego i przyjmującego. Ci młodzi gracze za kilka lat mogą być naprawdę wielką podporą ich reprezentacji, co pewnie pozwoli im pójść w górę. Teraz są na etapie ogrywania zespołu na dużych turniejach.
- Mówimy też o doświadczeniu. Przyjmujący są nowymi ludźmi. Rok temu, kiedy Finlandia grała eliminacje do mistrzostw świata w Karlovych Varach, to na przyjęciu grał jeszcze Antti Siltala. Ta reprezentacja przeszła rewolucję. W niektórych kadrach przez odmłodzenie rozumiemy wprowadzenie do gry 19-latków, a w innych 23/24-latków. To wszystko zależy od tego, jaki ma się potencjał i zawodników w danym roczniku.
- Eemi jest liderem swojej drużyny i postacią niezwykle charyzmatyczną. W dużym stopniu motywuje drużynę i pobudza ją do gry. Z mojego doświadczenia mogę o nim mówić tylko dobre rzeczy. Jest dla mnie wysokiej klasy rozgrywającym i umiejętnie wykorzystuje potencjał swojej reprezentacji. Na pewno będzie chciał nas zaskoczyć w wielu elementach. Zobaczymy jednak, jak drużyna wyjdzie na boisko, bo przed zawodnikami trzy mecze z rzędu. Możliwe, że do składu będą chcieli wprowadzić spore zmiany.