W środę polska kadra zagra swój inaugurujący mecz na mistrzostwach świata 2018. Biało-czerwoni będą bronić zdobytego przed czterema laty tytułu, a pierwszym rywalem, który stanie na ich drodze, będzie Kuba.
Zespół z Gorącej Wyspy w dużej mierze składa się z bardzo młodych zawodników, wywodzących się z pokolenia juniorskiego z 2017 roku. Tylko trzej gracze z Kuby mają więcej niż 24 lata.
Robert Kaźmierczak: - Przygotowania do naszego inaugurującego meczu mistrzostw świata trwały przez całe wakacje. Kompletowaliśmy nagrania rywali i nie ukrywam, że materiału mieliśmy sporo, ponieważ zebraliśmy w sumie 18 meczów. Wiemy, że nasi środowi przeciwnicy grają praktycznie cały czas jedną szóstką. Jednym z „pewniaków” jest 17-letni Marlon Herrera.
Zdajemy sobie sprawę z tego, że jeśli chcemy wygrać, to przede wszystkim musimy grać cierpliwie. Specyfika gry kubańskiej to mocny atak, wyskok, ale także spore niedociągnięcia natury technicznej. To wszystko postaramy się wykorzystać i muszę powiedzieć, że dobrze się składa, że nasz styl opiera się na obijaniu o blok, kontynuowaniu gry i szukaniu technicznych rozwiązań w kontrze. Wiem, że sporo dołożymy również środkiem, ponieważ mamy na nim duży potencjał, a poza tym wiele zyskamy zagrywką typu float.
Kubańczycy ostatni turniej panamerykański grali Moltenem, czyli piłką, którą przyjmuje się zupełnie inaczej niż Mikasę. Co prawda robili sporo asów serwisowych, jednak jest to cięższa piłka, więc jest o to łatwiej.
- W kadrze Kuby nie ma wielu innych zawodników niż pokolenie juniorskie z 2017 roku. Jeśli nasi najmłodsi gracze potrafili ich pokonać dwukrotnie w zeszłym roku, to niemądrym byłoby nieskorzystanie z wiedzy Sebastiana. Na pewno podpowiadał Vitalowi Heynenowi, jak pokonać naszych środowych rywali.
To wszystko daje nam duży spokój i komfort, co na pewno pomoże nam bardzo dobrze wejść w turniej. Wszyscy zdają sobie sprawę z tego, jak istotne jest udane otwarcie mistrzostw świata, dlatego maksymalnie musimy wykorzystać doświadczenie sztabu szkoleniowego i zawodników.
- Wiemy, że szóstka będzie stworzona zgodnie z pomysłem Vitala. Wydaje mi się, że musimy dać temu zespołowi jak najwięcej doświadczenia. Nie będzie wielkiego kombinowania i oszczędzania sił, ponieważ zaczyna się turniej, na który czekaliśmy całe cztery lata i liczyć się na nim będzie każdy set i punkt. Musimy uzbierać komplet punktów, by przejść dalej. Nie ma mowy o odpuszczaniu czy kalkulowaniu.
Do meczu z Kubą przystąpi najlepsza w danym dniu szóstka, a i tak będzie sporo zmian. Podejdziemy do spotkania jako drużyna i to właśnie zespół, a nie poszczególni zawodnicy, będą wygrywać kolejne starcia.
- Nie, nie czuje ich. Wszyscy nie mogą się doczekać mistrzostw, bo na nie bardzo długo pracowali. Jest dużo funu, żartów, ale mało stresu. Odnosi się to nawet do juniorów, którzy dopiero wchodzą do seniorskiej siatkówki, bo i tak już dużo wygrali z zespołami pokroju Kuby. Chcemy już zacząć mistrzostwa!
Seks, młodość i głośne afery. Kontrowersyjni Kubańczycy pierwszymi rywalami Polaków