Mistrzostwa świata w siatkówce. Aleksiej Spiridonow opluł polskiego kibica

Wydawało się, że w meczu Polska - Rosja w Atlas Arenie znany z kontrowersyjnego zachowania rosyjski przyjmujący Aleksiej Spiridonow zachowa spokój. Po meczu jednak dał znów o sobie znać w złym świetle. Polacy wygrali 3:2 i w sobotę zagrają o finał z Niemcami.

Którym siatkarzem reprezentacji Polski jesteś? Sprawdź! [PSYCHOTEST]

Spiridonow jest solidnym siatkarzem, jednak w pamięci kibiców bardziej zapadł z powodu swojego zachowania na boisku. Rosjanin w swojej karierze zdążył zostać wyrzucony z kadry narodowej i dostać kilkanaście czerwonych kartek podczas meczów. Nie jest też tajemnicą, że Spiridonow ma skłonność do używek, a szczególnie alkoholu. W Polsce zasłynął, gdy w portalu społecznościowym umieścił zdjęcie z pucharem za mistrzostwo Europy. Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie fakt, że zasłonił nim swoje intymne miejsce.

Spiridonow "popisał się" także podczas mistrzostw świata w Polsce. Najpierw podczas meczu z Niemcami po udanym bloku zawodnik odwrócił się w stronę kibiców, ułożył ręce, jakby trzymał karabin, i zaczął "strzelać". Z kolei gdy usłyszał grupy trzeciej fazy zawodów i dowiedział się, że Rosjanie zagrają z Brazylią i Polską, na Twitterze napisał, że szkoda mu "Pszoków". A to rosyjskie obraźliwe określenie Polaków ze względu na nasz trudny język z głoskami "sz", "cz" itd.

W zasadzie kwestią czasu było, aż Spiridonow znów da o sobie znać. Po meczu rozmawialiśmy z jednym z kibiców, który został przez Rosjanina opluty. - Nie zrobiłem mu nic złego. Wszyscy krzyczeliśmy "daswidania", czyli po rosyjsku do widzenia. Nie było z naszej strony agresji - relacjonuje nam fan w biało-czerwonych barwach. - Spiridonow, schodząc z boiska, splunął na mnie. Po raz kolejny pokazał, że to cham i prostak. Nic dziwnego, że Rosjanie mają w Polsce taką opinię.

Obok kibica stał poseł Marek Matuszewski, który potwierdził jego słowa.

Zobacz wideo

Siatkarskie mistrzostwa świata potrwają do 21 września. W sobotnim półfinale rywalami Polaków będą Niemcy. W drugim półfinale zagrają Brazylijczycy z Francuzami. Finał w niedzielę o godz. 20.15.

"Kat". Biografia Huberta Wagnera

Więcej o: