MŚ siatkarzy 2014. Winiarski: bałem się, że spędzę tydzień w szpitalu

- Bałem się, że wszystko się skończy pobytem w szpitalu. Już raz miałem taką sytuację, a efektem była tygodniowa hospitalizacja - mówi w rozmowie ze Sport.pl Michał Winiarski. Kapitan reprezentacji Polski potwierdza, że po kontuzji pleców w sobotnim meczu z Iranem w niedzielę nie zagra z Francją. - Mam wielką nadzieję, że chłopaki sobie poradzą i awansują do trzeciej fazy, a ja będę mógł w niej zagrać - mówi. Relacja Z Czuba i na żywo z meczu Polska - Francja w Sport.pl od godz. 20.15.

Łukasz Jachimiak: Jesteś po rezonansie magnetycznym, który nie wykazał uszkodzeń twojego kręgosłupa. Ulżyło ci?

Michał Winiarski: - Bardzo ulżyło. Cieszę się, że mogę chodzić. I to normalnie, bez większych problemów. Kiedy poczułem ból, bałem się, że wszystko się skończy pobytem w szpitalu. Już raz miałem taką sytuację, a efektem była tygodniowa hospitalizacja.

Mówisz o jakiejś starszej sprawie, nie z tego sezonu?

- To się stało dwa lata temu, w meczu charytatywnym Skry Bełchatów.

Co ci dokładnie dolega - silne skurcze mięśni?

- To coś więcej, spięcie mięśni. Szczegóły medyczne lepiej ode mnie na pewno wyjaśni nasz doktor. Ale generalnie nie jest tak źle, jak się na to zanosiło.

Źle wyglądasz, nie spałeś dzisiejszej nocy?

- Spałem, ale na środkach przeciwbólowych, i teraz jestem trochę przytępiony.

Z Francją oczywiście nie zagrasz?

- Nie zagram. Ale mam wielką nadzieję, że chłopaki sobie poradzą i awansują do trzeciej fazy, a je będę mógł w niej zagrać.

Zobacz wideo
Czy Polska ma szansę na sukces bez Winiarskiego?
Więcej o: