Mistrzostwa świata siatkarzy 2014. Jak polscy siatkarze oglądają turniej? Nowakowski: Nie mamy przyjemności. Wrona: Lubię żarty Szymona Majewskiego

Po czwartkowym meczu z Włochami Piotr Nowakowski już po raz drugi w trakcie turnieju ubolewał nad tym, że reprezentanci Polski nie mogą oglądać transmisji z mistrzostw w swoich pokojach hotelowych. Czy Polsat zakodował turniej nie tylko kibicom, ale też siatkarzom Stephane'a Antigi? W sobotę Polacy grają z Iranem (20.15). Jeśli zwyciężą za trzy punkty, zapewnią sobie awans do czołowej szóstki turnieju. Relacja w Sport.pl.

Którym siatkarzem reprezentacji Polski jesteś? Sprawdź! [PSYCHOTEST]

W niedzielę we wrocławskiej Hali Stulecia zwycięstwem 3:0 nad Argentyną Polacy zakończyli pierwszą fazę mistrzostw. Po pięciu zwycięstwach z rzędu drużyna wyszła do strefy kibica, by spotkać się z ludźmi, którzy oglądali w niej mecz.

Większość fanów w strefach narzeka na Polsat, który transmituje mistrzostwa w specjalnie stworzonych na ich czas, płatnych kanałach.

Okazuje się, że problem z dostępem do transmisji mają nie tylko sympatycy reprezentacji. - Fajnie widzieć kibiców, chłoniemy atmosferę mistrzostw, szkoda tylko, że nie możemy w pokojach hotelowych oglądać meczów, ale co zrobić - mówił Nowakowski we Wrocławiu.

Czy w Łodzi sytuacja się zmieniła?

Ipla dla siatkarzy

- Nie wiemy, jak spisują się Iran i Francja, gdyż nie oglądamy ich meczów, bo nie mamy za bardzo jak - powiedział nasz środkowy po czwartkowym spotkaniu z Włochami.

Prosząc Nowakowskiego o wyjaśnienia, pytamy, czy Polsat zakodował turniej również jego głównym bohaterom. - Nie, dostaliśmy oczywiście możliwość oglądania meczów przez internet, za pośrednictwem Ipli - tłumaczy zawodnik. - Ale w telewizorach byłoby wygodniej. Niestety, takich przyjemności nie mamy - dodaje.

Innemu z naszych zawodników, Andrzejowi Wronie, brak telewizyjnych luksusów nie przeszkadza. - We wrocławskim hotelu, w którym mieszkaliśmy, było miejsce, gdzie wspólnie mogliśmy oglądać mecze, w łódzkim, w którym obecnie przebywamy, też takie miejsce jest - mówi. - Poza tym dostaliśmy klucze do Ipli i wszystko, co chcemy oglądamy na swoich komputerach - wyjaśnia.

We wrocławskim hotelu Mercure nasza kadra mogła oglądać mecze w lobby. Wszystkie były pokazywane z użyciem rzutnika. W Łodzi zawodnicy mogą zbierać się w sali z dużym telewizorem z podłączonymi kanałami Polsat Volleyball.

Apel Majewskiego doceniony

Nasi siatkarze doskonale orientują się w nastrojach kibiców spowodowanych kontrowersyjną decyzją o zakodowaniu transmisji. Wrona przyznaje, że widział film Szymona Majewskiego, w którym komik zaapelował do Zygmunta Solorza-Żaka, by ten pokazał jeszcze przynajmniej jeden mecz Polaków na antenie otwartego Polsatu (w nim transmitowano tylko spotkanie Polska - Serbia otwierające turniej). Komik obiecał właścicielowi stacji, że w zamian za taką decyzję zagra geja w polsatowskim serialu "Przyjaciółki", przekonywał go też do zakodowania paradokumentów "Dlaczego ja" i "Pamiętniki z wakacji". - Lubię Szymona Majewskiego, bawią mnie jego wszystkie filmiki - komentuje Wrona. Czy to znaczy, że środkowy reprezentacji podpisuje się pod apelem satyryka? - Lubię oglądać żarty Szymona Majewskiego. I tyle - kończy zawodnik.

Siatkarskie mistrzostwa świata potrwają do 21 września. W II rundzie rywalami Polaków będą jeszcze drużyny Iranu (13.09) i Francji (14.09).

Zobacz wideo
Więcej o: