M¦ siatkarzy. Rywale Polaków, Kamerun: "Kwadratowa siatkówka na wesoło"

W przedostatnim spotkaniu I rundy mistrzostw ¶wiata rozgrywanych w naszym kraju Polacy zmierz± się z Kamerunem. - Trzeba tylko utrzymać koncentrację - mówi Michał Mieszko Gogol, były statystyk reprezentacji Polski. Pocz±tek meczu w sobotę o godz. 20.10. Relacja na żywo na Sport.pl

Którym siatkarzem reprezentacji Polski jesteś? Sprawdź! [PSYCHOTEST]

Kamerun to najsłabsza drużyna grupy A. W trzech dotychczasowych meczach Kameruńczycy zdobyli tylko seta, którego urwali Wenezueli, a na koniec zagrają z Polską i Serbią. O poprawę tego wyniku będzie im więc niezmiernie trudno. Ale siatkarze z Afryki i tak odnieśli już spory sukces, stali się ulubieńcami polskich kibiców. - Dziękuję wszystkim kibicom za doping, a Bogu dziękuję, że mogę tu być - mówił Jean Patrice Ndaki Mboulet, kapitan Kamerunu. - To wspaniałe doświadczenie dla drużyny z Afryki grać na tych mistrzostwach - dodał Peter Nonnenbroich, trener Kameruńczyków, którzy są przez polskich fanów oblegani po meczach. - Chyba nigdy nie zrobiłem sobie tylu zdjęć z kibicami - śmieje się Zonzon.

Zobacz wideo

Kamerun to niezwykle barwna ekipa. Serca kibiców podbija nie grą, ale stylem świętowania pojedynczych udanych akcji. Także tym, jak jego siatkarze rozgrzewają się przed meczem. Cała ekipa tańczy w koło, a w środku jeden z nich - niczym szaman - odczynia jakieś czary. Zwycięstw to jednak nie daje, choć np. Argentyna musiała się nieco namęczyć, by wygrać swój pojedynek.

O fantazji Kamerunu przekonała się też reprezentacja USA cztery lata temu, podczas mistrzostw we Włoszech. Amerykanie co prawda wygrali, ale tylko 3:2, a Kamerun prowadził już 2:1.

Jeden znany, trzech do gry

Reprezentacja Kamerunu to jednak tylko praktycznie dwóch zawodników, może trzech na przyzwoitym poziomie. - Obaj atakujący [kapitan Ndaki Mboulet Jean Patrice i David Aeughouo - przyp. red.] prezentują się nieźle, ale grają na wysokiej piłce. Trzecim takim zawodnikiem jest chyba najbardziej znany z tego zespołu, przyjmujący Nathan Wounembaina, który grał we Francji czy Belgii - wylicza dla Sport.pl Michał Mieszko Gogol, statystyk Asseco Resovii odpowiedzialny za rozpracowywanie rywali. Przez ostatnie trzy lata pracował w kadrze, którą prowadził Włoch Andrea Anastasi, a wcześniej współpracował też w żeńskiej kadrze z Marco Bonittą. Był także w sztabach reprezentacji młodzieżowych. W trakcie mistrzostw pracuje dla polskiej reprezentacji, analizując grę zespołów w grupie D, z którą później połączy się "polska grupa". Pozostali gracze to tylko uzupełnienie. Wszyscy są niezwykle atletyczni, mocno zbudowani, skupieni raczej na grze ofensywnej niż na przyjęciu czy obronie.

Betonowa siatkówka

- Kamerun gra taką kwadratową siatkówkę, twardą, betonową. Rozgrywający posyła wyższe piłki, nie gra szybko. To nie musi być jego wina, po prostu skrzydłowi lubią tak atakować. A rozgrywający ma być jak kelner, który ma dostarczyć to, co zamawiający chce - mówi obrazowo Gogol. - Przy takiej siatkówce, nie trzeba wybierać opcji w bloku. Nasi środkowi spokojnie mogą czekać i czytać grę, później dochodzić do bloku - dodaje.

Kameruńczycy nie straszą ani zagrywką, ani atakiem. Mają problemy w przyjęciu. - Wystarczy ich odrzucić od siatki na drugi, trzeci metr i gra się dużo łatwiej. Psują też bardzo dużo zagrywek. Praktycznie co trzecią, a nie ma to żadnego przełożenia na asy. Tylko Wounembaina bilansuje to ryzyko - zauważa były asystent Andrei Anastasiego. - By z nimi wygrać, wystarczy dobrze zagrywać i zachować pełną koncentrację do końca - kończy Gogol.

Siatkarskie mistrzostwa świata potrwają do 21 września. W pierwszej fazie rywalami Polaków będą jeszcze siatkarze Kamerunu (6.09) i Argentyny (7.09). Do II rundy awansują po cztery najlepsze drużyny z każdej z grup z zachowaniem wyników między nimi. Czwórka z "polskiej" grupy zagra z czterema najlepszymi drużynami z grupy D. Obecnie są to Iran, Włochy, Francja oraz USA. Druga runda rozpocznie się 10 września.

Relacje z najważniejszych zawodów w aplikacji Sport.pl Live

Więcej o: