Na pomeczowej konferencji prasowej kapitan reprezentacji Australii Aiden Zingel podkreślił doskonałe zachowanie polskich kibiców. - Nie wytrzymaliśmy ciśnienia, polscy kibice stworzyli fantastyczną atmosferę. Polakom to pomogło, a my zawodziliśmy praktycznie w każdym elemencie, zwłaszcza w zagrywce i przyjęciu. Musimy się teraz skupić na następnych meczach - powiedział Zingel.
- Pokazaliśmy, że jesteśmy w stanie zagrać kolejny raz tak jak z Serbami. Widać ducha drużyny, walczymy o każdą piłkę. Dobrze, że mieliśmy dwa dni na odpoczynek i trening. Dzień po meczu na Stadionie Narodowym emocje były takie, że wielu z nas miało problemy z zaśnięciem. Ale ochłonęliśmy, wróciliśmy do treningu, wyszliśmy przeciw Australijczykom bardzo zmotywowani. Ale bez tego stresu z meczu z Serbami. Na mecz z Wenezuelą też musimy wyjść skoncentrowani, bo takie spotkania bywają trudniejsze niż z silnymi rywalami. Mamy wyrównany zespół. Nawet gdyby któryś z nas miał słabsze chwile, to w drużynie nasza siła. Dlatego o koncentrację się nie boję. Kiedyś, gdy przyjeżdżaliśmy do wrocławskiej hali, wydawała nam się ogromna. Teraz, gdy przyjechaliśmy z Narodowego, wydała się bardzo mała. Mieliśmy wrażenie, że piłka lata w niej szybciej. Ale wystarczyły dwa treningi, by na nowo przywyknąć. A akustyka jest tu wspaniała, więc wsparcie trybun czuliśmy nie gorzej niż w Warszawie.
- Nie było łatwo, mieliśmy znów problemy z kontratakiem i musimy nadal nad nim pracować. Ale cieszę się, bo zrobiliśmy bardzo mało błędów w ataku, graliśmy bardzo mądrze. Po tylu emocjach w Warszawie graliśmy bardzo skoncentrowani, potraktowaliśmy rywala tak poważnie jak Serbię. Nie martwcie się o Mariusza Wlazłego, jest w dobrej formie. Czasami będziemy go wykorzystywać w grze bardziej, czasem mniej. Chcę dać pograć również innym, ale on jest naszym podstawowym zawodnikiem. Jeszcze wiele pokaże w tym turnieju.
- Wynik dobrze opisuje rzeczywistość i różnicę między dwoma zespołami. Zwłaszcza różnicę w doświadczeniu. Jesteśmy właśnie w trakcie przebudowy drużyny, to jest zadanie na ten cykl olimpijski. Dostałem kolejny materiał do wyciągnięcia wniosków. Zawodnicy zyskują doświadczenie, grając w wielkich turniejach. Mam nadzieję że w tych mistrzostwach nabiorą rozpędu.
Kolejny mecz reprezentacja Polski rozegra w czwartek. Rywalem biało-czerwonych będzie Wenezuela (relacja na żywo w Sport.pl od godz. 20.15). Grupowym przeciwnikiem Polaków będzie jeszcze Kamerun. Zwycięstwa z pierwszej fazy rozgrywek ważne są w kontekście awansu do dalszych gier.
Do II rundy awansują po cztery najlepsze drużyny z każdej z grup z zachowaniem wyników między nimi. Czwórka z "polskiej" grupy zagra z czterema najlepszymi drużynami z grupy D. Obecnie są to Iran (jedyna niepokonana ekipa), Belgia, Francja oraz USA. Druga runda rozpocznie się 10 września.
Którym siatkarzem reprezentacji Polski jesteś? Sprawdź! [PSYCHOTEST]