Memoriał Wagnera. Antiga: Kurek dawał drużynie najmniej. Analizowaliśmy nawet statystyki z treningów

- Długo analizowaliśmy sytuację. Szczegółowo, bo statystyki mamy z każdego treningu. Wynika z nich, że Kurek, chociaż się starał, dawał drużynie najmniej ze wszystkich przyjmujących. Dlatego z niego zrezygnowałem - mówi Stephane Antiga. - Nie ukrywam, że kamień spadł mi z serca, bo byłem jednym z zawodników bojących się, że to ich skreśli trener - mówi z kolei Andrzej Wrona. W poniedziałek, na zakończenie krakowskiego Memoriału Wagnera, Polska zagra z Rosją. Po zwycięstwie 3:0 nad Chinami nasz zespół musi wygrać 3:0 lub 3:1, by zająć pierwsze miejsce w turnieju. Relacja na żywo w Sport.pl o godz. 20.30.

Dawid Konarski:

- Cieszy, że w meczu z Chinami popełniliśmy niewiele błędów i pewnie wygraliśmy. Oczywiście na Rosję musimy dołożyć trochę jakości, żeby wygrać. A na zwycięstwie bardzo nam zależy, bo to najważniejszy test przed mistrzostwami. Możliwe, że w ataku znów pomoże mi Mateusz Mika. Z Chinami dał mi chwilę odetchnąć, dobrze rozegrał te akcje, które miał do skończenia. Jakoś musimy sobie radzić, czekając na Mariusza Wlazłego, musimy mieć też w zanadrzu plan na pierwsze mecze, jeśli Mariusz nie będzie mógł grać na początku mistrzostw. Na szczęście zanosi się na to, że szybko do nas dołączy, bo jego kontuzja z soboty okazała się niegroźna.

Andrzej Wrona:

- Z każdym dniem czujemy się coraz lepiej, odzyskujemy świeżość po ciężkiej, siłowej pracy. Z Chinami grało mi się dobrze, mam nadzieję, że zagram też przeciwko Rosji. Cieszę się, że jestem w czternastce na mistrzostwa świata. Nie ukrywam, że spadł mi kamień z serca, bo byłem jednym z kilku zawodników bojących się, że to ich skreśli Stephane Antiga. Co do kontuzji Mariusza Wlazłego, to on ewidentnie nie lubi grać w Krakowie i się wykręca. Tak samo było przecież w Lidze Światowej, kiedy graliśmy tu z Brazylią (śmiech). A mówiąc serio, to mamy nadzieję, że Mariusz szybko wróci. Twardo o to walczy. Od rana w niedzielę chodził sam, nie chciał korzystać z naszej pomocy. Na śniadanie szedł pół godziny, ale doszedł (śmiech).

Michał Winiarski:

- Przyjemnie oglądało mi się mecz z Chinami. Koledzy zagrali perfekcyjnie. To było widać na boisku, widać to też w statystykach. Bardzo ważny był drugi set, bo wyszliśmy z opresji [Polska przegrywała 20:22, a wygrała 25:22], bardzo dobrze zareagowaliśmy w końcówce, w której nie graliśmy nerwowo. Poniedziałkowy mecz z Rosją będzie bardzo trudny i jest nam bardzo potrzebny. Czeka nas wartościowy i emocjonujący sprawdzian przed mistrzostwami świata.

Stephane Antiga:

- Jestem zadowolony, bo wszyscy zawodnicy dobrze walczyli. Wygraliśmy zasłużenie i pewnie. Jeszcze popełniamy błędy, gramy czasem mocno niedokładnie, ale to minie. Na tym etapie przygotowań do mistrzostw tak po prostu musi być. Kontuzja Mariusza Wlazłego na szczęście nie jest tak poważna, jak się obawialiśmy. Powtarzam po raz kolejny, że o skreśleniu Bartosza Kurka z kadry na mistrzostwa świata zdecydowały tylko względy sportowe. Długo analizowaliśmy sytuację. Szczegółowo, bo statystyki mamy z każdego treningu. Wynika z nich, że Kurek, chociaż się starał, dawał drużynie najmniej ze wszystkich przyjmujących. Był najmniej efektywny, dlatego z niego zrezygnowałem.

Polscy sportowcy też bawią się w splash! [ZOBACZ]

Więcej o: