Memoriał Wagnera. Wlazły ma szczęście. Rzecznik: USG wykazało niewielkie uszkodzenia

Mariusz Wlazły w niedzielne przedpołudnie przechodził badania w jednym z krakowskich szpitali. Atakujący siatkarskiej reprezentacji w sobotnim meczu memoriału Wagnera z Bułgarią (2:3) skręcił kostkę. - USG wykazało uszkodzenia w stawie skokowym, ale są one niewielkie - mówi Sport.pl rzecznik kadry Mariusz Szyszko. Jeszcze w tym tygodniu Wlazły powinien wrócić do treningów.

Wlazły doznał kontuzji na początku trzeciego seta meczu z Bułgarią. Po jednym z ataków wylądował na stopie Andreja Żekowa. Z parkietu znieśli go koledzy, a lekarze i fizjoterapeuci opatrywali kostkę Polaka najpierw przy ławce rezerwowych, a następnie w szatni. Na niedzielę zaplanowano rezonans magnetyczny i USG.

- Badania właśnie trwają. Trudno powiedzieć, kiedy będą wyniki, a w związku z tym, kiedy wydamy oświadczenie w sprawie stanu zdrowia Mariusza - powiedział nam tuż przed godz. 11 rzecznik PZPS Janusz Uznański.

Rzecznik nie chciał powiedzieć, czy po nocy, po której Wlazły nie narzekał na samopoczucie (Jerzy Mielewski z Polsatu informował na Twitterze, że zawodnik jest dobrej myśli, a po hotelowym korytarzu spacerował samodzielnie, tylko lekko utykając), w zespole zwiększyła się nadzieja na jego szybki powrót do gry. - O zdrowiu Mariusza niech lepiej dyskutują lekarze, a nie dziennikarze. Zaczekajmy, co powiedzą ludzie z wykształceniem medycznym, na podstawie własnej obserwacji nie wyciągajmy wniosków. Jak tylko będziemy znać sytuację, wydamy komunikat - mówił Uznański.

Nadzieję w serca kibiców delikatnie wlewał Szyszko. - Humory na śniadaniu nie były złe; tyle mogę powiedzieć - stwierdził rzecznik reprezentacji jeszcze przed badaniami. A po USG poinformował, że wykazało ono uszkodzenia w stawie skokowym Wlazłego, ale są one niewielkie.

Szyszko nie chce jeszcze potwierdzać, że Wlazły wróci do treningów już w najbliższym tygodniu. - Trzeba zaczekać na komplet wyników badań - tłumacz rzecznik kadry.

Więcej o: