Memoriał Wagnera. Wlazły kontuzjowany. Przechodzi badania

Mariusz Wlazły doznał groźnej kontuzji w meczu Polski z Bułgarią w rozgrywanym w Krakowie Memoriale Wagnera. Na początku trzeciego seta nasz atakujący najprawdopodobniej skręcił staw skokowy, spadając po ataku na stopę Andreja Żekowa. Wlazły został przewieziony na badania do szpitala. Nie wiadomo, czy zagra na mistrzostwach świata, które rozpoczną się już 30 sierpnia.

W pierwszym meczu Polaków na tegorocznym Memoriale Wagnera Wlazły zagrał w podstawowej "szóstce". W pierwszym secie często mylił się w ataku (33-procentowa skuteczność), ale za to kapitalnie serwował. Po serii jego mocnych serwisów ze stanu 16:17 zespół Stephane'a Antigi wyszedł na prowadzenie 21:17 i pewnie wygrał seta (25:20).

W drugiej partii as Skry Bełchatów skończył 3/4 ataków (75 proc.), do siedmiu punktów z pierwszego seta dołożył pięć kolejnych - był liderem zespołu. Po secie przegranym do 23 i 10-minutowej przerwie Wlazły i spółka trzecią odsłonę meczu zaczęli od prowadzenia 3:0. 15 tysięcy widzów w Kraków Arenie cieszyło się z wyniku tylko przez moment. Hala ucichła, gdy atakując w antenkę na 3:2 Wlazły wylądował na stopie Andreja Żekowa. Nasz atakujący najpewniej skręcił staw skokowy. Z boiska znieśli go koledzy. Przez kilka minut kibiców bardziej od tego, co działo się na boisku, interesowały zabiegi, jakimi przy ławce rezerwowych Wlazłego poddawali fizjoterapeuci. Wlazły został odwieziony na badania do szpitala, a jego koledzy przegrali seta 27:29.

Polska przegrała ostatecznie z Bułgarią 2:3.

Więcej o: