MŚ siatkarzy 2014. Polska - Włochy 3:1. Wlazły od zera do bohatera [OCENY]

Mariusz Wlazły miał fatalną, 20-procentową skuteczność w ataku po pierwszym secie meczu z Włochami. Na szczęście polscy siatkarze przegrali tylko tę partię. W trzech kolejnych do zwycięstwa poprowadzili ich fantastycznie rozkręcający się as Skry Bełchatów i znów robiący różnicę na środku Marcin Możdżonek.
MŚ siatkarzy 2014. Fabian Drzyzga MŚ siatkarzy 2014. Fabian Drzyzga Fot. Ma?gorzata Kujawka / Agencja Gazeta

ROZGRYWAJĄCY:

Siatkarzy oceniamy w szkolnej skali 1-6, gdzie ?1? oznacza występ fatalny, a ?6? ? znakomity.

Paweł Zagumny - 3 Świetna obrona w kontrze na 3:2 w pierwszej partii, ale na rozegraniu nie poszalał. Oczywiście w dużej mierze przez bardzo złe przyjęcie po naszej stronie. Zmieniony przez Drzyzgę już przy stanie 11:16 w pierwszym secie.

Fabian Drzyzga - 4 Wszedł przy 11:16 w pierwszym secie. Jego losów nie odmienił, ale na początku drugiej partii poderwał zespół dobrą zagrywką, a im lepsze stawało się przyjęcie, tym dokładniej rozgrywał. Fajerwerków może w tym nie było, ale solidna robota bez większych błędów na pewno.

ATAKUJĄCY:

Mariusz Wlazły - 5+ Pierwszy atak, tradycyjnie w tym turnieju nieskuteczny. Irytująco przebijał każdą trudną piłkę, bał się ryzyka i w pierwszej partii miał beznadziejną, 20-procentową skuteczność (2/10). Na szczęście im dłużej trwał mecz, tym lepiej grał. Drugiego seta zaczął asem serwisowym, a tylko w tej partii skończył aż sześć z ośmiu ataków. Po trzech setach był naszym najskuteczniejszym graczem - 14 punktów zdobył z 28 ataków, do tych punktów jeden dołożył wspomnianą zagrywką i jeden blokiem. W czwartym secie dobrze zagrywał i kończył trudne piłki, grał jak przystało na lidera, a w końcówce fruwał wręcz jak światowa gwiazda siatkówki i pierwszy raz w mistrzostwach zdobył ponad 20 punktów (25) w jednym meczu.

Dawid Konarski - bez oceny Wszedł w końcówce trzeciego seta i zablokował Kovara. Grał za krótko, by go ocenić.

Mistrzostwa Świata siatkarzy 2014. Polska - Włochy w Atlas Arenie 3:1. W tle sędzia. Mistrzostwa Świata siatkarzy 2014. Polska - Włochy w Atlas Arenie 3:1. W tle sędzia. TOMASZ STAŃCZAK

PRZYJMUJĄCY:

Michał Winiarski - 4- Trudny mecz dla kapitana. W ataku nieskuteczny, po trzech setach miał w dorobku tylko sześć punktów. W czwartym, gdy ważyły się losy naszego zwycięstwa, mocno walczył, pomógł m.in. asem serwisowym i blokiem w ostatniej akcji meczu. Nie gra tak dobrze, jak w pierwszej fazie turnieju, ale nadal jest kluczowym zawodnikiem kadry.

Mateusz Mika - 2- Pierwszy atak po dobrym rozegraniu w aut, za chwilę przełamał się po kolejnym dograniu Zagumnego. Kiedy było 2:2, a on zdobył dla drużyny oba punkty, wydawało się, że zapomniał o słabej postawie w meczu z USA. Niestety, nic z tego ? po serii błędów i w ataku, i w przyjęciu, Antiga zmienił go już przy stanie 5:9 w pierwszej partii.

Michał Kubiak - 4 Wszedł na boisko za Mikę przy stanie 5:9 w pierwszym secie. Od razu szalał w obronie, w przyjęciu szło mu różnie, w ataku korzystał ze swojego sprytu. Po trzech setach skończył w nim siedem z 14 piłek. Jak zwykle bardzo waleczny, zdecydowanie cenny zmiennik.

Rafał Buszek - bez oceny Nie zagrał.

Mistrzostwa Świata siatkarzy 2014. Polska - Włochy 3:1. Piotr Nowakowski Mistrzostwa Świata siatkarzy 2014. Polska - Włochy 3:1. Piotr Nowakowski TOMASZ STAŃCZAK

ŚRODKOWI:

Piotr Nowakowski - 2- Czujny na siatce w kontrze na 3:2 w pierwszym secie i tyle dobrego można powiedzieć o jego grze. Kolejnego ataku nie skończył, za chwilę drugą piłkę rozegrał tak, że wyszła daleko poza boisko po włoskiej stronie, a pierwszego seta skończył rzucając rywalom pod nogi, a nie zbijając pod nie przechodzącą piłkę. Do końcówki drugiego seta uciułał dwa punkty, zupełnie nie zagrażał Włochom ani atakiem, ani blokiem. W końcu zmieniony przez Marcina Możdżonka przy stanie 20:17. Na boisko już nie wrócił.

Karol Kłos - 3+ Też nie poszalał, po trzech setach miał na koncie tylko cztery punkty. W końcówce drugiego seta miał serię dobrych zagrywek i obron, które pozwalały nam wykorzystywać kontry. Zaserwował asa na 24:19 w trzecim secie, ale kilka zagrywek zepsuł, a w czwartej partii przegrał przepychankę na siatce z Draganem Travicą. W takich sytuacjach środkowy musi być lepszy od rozgrywającego.

Marcin Możdżonek - 5 Wszedł za Nowakowskiego przy prowadzeniu Polski 20:17 w drugim secie. Od razu kapitalnie zaczapował Lanzę, a w trzeciej partii to samo zrobił Kovarowi i Birarellemu. Swoje rządy na środku zaznaczył w przepychankach na siatce. Chyba jedyny minus za nieskończoną kontrę na 1:0 w czwartym secie. Ogólnie bardzo pomógł drużynie, wprowadził na środku nową jakość.

Paweł Zatorski (po prawej) Paweł Zatorski (po prawej) Fot. Grzegorz Celejewski / Agencja Gazeta

LIBERO:

Paweł Zatorski - 4 Vettori ustrzelił go zagrywką, po trzech setach miał pięć niedokładnych przyjęć, ale błędy rekompensował dobrą grą w obronie. Kolejny dobry występ, ale jeszcze nie porywający.

Więcej o: