MŚ siatkarzy 2014. Polska - Kamerun 3:1, Konarski i Możdżonek najlepsi [OCENY]

Po trudnym meczu polscy siatkarze pokonali Kamerun 3:1 w swym czwartym meczu mistrzostw świata. Tym razem we Wrocławiu błysnęli zawodnicy dotąd rezerwowi. Najmocniej zawiódł Mariusz Wlazły.

ROZGRYWAJĄCY

Siatkarzy oceniamy w szkolnej skali 1-6, gdzie "1" oznacza występ fatalny, a "6" - rewelacyjny.

Paweł Zagumny - 3

Antiga uznał, że odpoczynek w czwartkowy wieczór, kiedy zespół grał z Wenezuelą, 36-letniemu rozgrywającemu wystarczy, ostatecznie grał jednak mniej niż Drzyzga. Zagumny imponował, ale obronami. Rozegranie utrudniali mu przyjmujący, słabo wywiązując się ze swoich zadań i Mariusz Wlazły. Atakujący psuł praktycznie wszystkie piłki od "Gumy". Zmieniony przy dużej przewadze Kamerunu wrócił, gdy drużyna bez niego odrobiła straty. Zepsuł zagrywkę przy remisie 20:20, a przy 24:24 intuicyjną obroną uratował nas po nieskończonym ataku Wlazłego. Po chwili grając z nim dwie ostatnie akcje seta przyczynił się do porażki. Ciekawe czy sam podejmował takie decyzje, czy to Antiga kazał mu grać w ten sposób, wierząc, że udanymi akcjami w nerwowej końcówce Wlazły się przełamie i jego współpraca z Zagumnym od tego momentu się zazębi.

Fabian Drzyzga - 4+

Wszedł na boisko przy stanie 16:21 w pierwszym secie, zszedł przy remisie 24:24. Szkoda, bo z nim na rozegraniu pewnie wygralibyśmy tę partię. Generalnie poczynał sobie lepiej od Zagumnego, ładnie korzystał ze wszystkich kolegów, najlepiej współpracując z Dawidem Konarskim. Inna sprawa, że miał lepsze przyjęcie, co zawdzięczał głównie Kubiakowi. Na duży plus jak zawsze stabilna zagrywka i pomoc w bloku.

Siatkarskie MŚ: Polska - Australia 3:0. Mariusz Wlazły, Piotr Nowakowksi i Mateusz Mika Siatkarskie MŚ: Polska - Australia 3:0. Mariusz Wlazły, Piotr Nowakowksi i Mateusz Mika DAWID ANTECKI

ATAKUJĄCY

Mariusz Wlazły - 2

Pierwszy atak tradycyjnie już na tych mistrzostwach zepsuty, ale im dalej w mecz, tym grał gorzej. Chwilę po tym, jak dał się zablokować, podarował rywalom punkt, serwując w aut. Zszedł przy stanie 16:21, wrócił przy remisie 24:24 i nie skończył trzech kolejnych ataków. Drugi z nich dał rywalom piłkę setową, następny - wygranie partii. Po pierwszym secie miał zaledwie 25-procentową skuteczność w ataku (2/8), na boisko nie wrócił już po pierwszej przerwie technicznej w drugim secie (przegrywaliśmy 4:8), bo miał wtedy bilans zaledwie trzech udanych z 13 wykonanych ataków (23 proc. skuteczności)

Dawid Konarski - 6

Wprowadzony do gry przy stanie 15:20 w pierwszym secie i z miejsca robiący różnicę. W końcówce stał się podstawową, niezawodną opcją Drzyzgi, a nie z Wlazłym, najpewniej wygralibyśmy pierwszego seta. Po dwóch miał genialną statystykę siedmiu punktów w dziewięciu atakach (78 proc.), po trzech była jeszcze lepsza - 9/11, 82 proc. Do tego cztery bloku i bardzo dobra zagrywka. W czwartym secie trochę popsuł sobie statystyki (ostatecznie 12/20 w ataku), ale z 17 punktami (pięć blokiem) był graczem meczu.

Michał Winiarski Michał Winiarski Fot. Grzegorz Celejewski / Agencja Gazeta

PRZYJMUJĄCY

Michał Winiarski - 3

Niezbyt widoczny. Do zapamiętania piękny atak po skosie na 7:9 w pierwszym secie, świetne zbicie z drugiej linii na 21:21 w drugiej partii, ale też czapa od Ahmeda Awala i nie tak pewne przyjęcie, jak we wcześniejszych meczach. Tylko 27 proc. skuteczności w ataku (3/11).

Michał Kubiak - 5

Wszedł na początku drugiego seta, za Mateusza Mikę. Zaczął od dwóch błędów w ataku, ale po jego dobrej zgrywce doszliśmy gości ze stanu 15:19 na 19:19. Im dłużej grał, tym lepiej i przyjmował (zwykle bez najmniejszych problemów, na palce), i atakował. Zakończył trzeciego seta serwisem, po którym Kameruńczycy nie potrafili przebić piłki na naszą stronę. Sześć skończonych ataków, trzy bloki, jeden as, 13 perfekcyjnych przyjęć ze wszystkich 18 - tak dobre statystyki miał po trzech setach. A w czwartym kontynuował dobrą grę.

Mateusz Mika - 2+

Zaczął od efektownego ataku z drugiej linii, na czystej siatce. Ale później było coraz gorzej. Po jego niedokładnych przyjęciach goście zbudowali przewagę już w pierwszej fazie pierwszej partii. 6:8, psując ataki utrudniał drużynie pościg za rywalem. Zszedł na początku drugiego seta, ustępując miejsca Kubiakowi.

Rafał Buszek - 4

Wszedł za Winiarskiego przy stanie 24:23 w drugim secie. Wolno, ale się rozkręcił, był solidny i w przyjęciu, i w ataku. Z biegiem czasu zaczął grać nawet efektownie, błysnął akcją z drugiej linii.

Marcin Możdżonek Marcin Możdżonek Fot. Kuba Atys / Agencja Gazeta

ŚRODKOWI i LIBERO

Piotr Nowakowski - bez oceny

Niewidoczny, bez punktu, szybko ustąpił miejsca Możdżonkowi, trudno go ocenić.

Andrzej Wrona - 5

Wszedł, kiedy było 23:23 w pierwszym secie i od razu wbił gwoździa po świetnej wystawie Drzyzgi. Pomógł blokiem, gdy goniliśmy w drugim secie od 8:13 do 11:13. Punktował w ten sposób trzy razy, poza tym błyskawicznie przesuwał się do skrzydłowych. Dzięki takiemu uszczelnianiu naszej ściany z 15:19 w drugim secie doszliśmy Kamerun na 19:19. W ataku też bardzo dobry - 9/12, 75 proc. skuteczności. I jeden as serwisowy.

Marcin Możdżonek - 5+

Pierwszy raz w turnieju wyszedł w podstawowym składzie i ratował zespół w beznadziejnej sytuacji. To głównie dzięki niemu w pierwszym secie dogoniliśmy Kamerun, wychodząc na 23:2, mimo że w pewnym momencie przegrywaliśmy aż 17:22. 23:22. Rywale zupełnie nie radzili sobie z jego zagrywką (float), w każdej partii właśnie z pola serwisowego pomagał drużynie seriami zdobywać punkty. Do tego był pewny w ataku, szalał w obronie, kiedy trzeba było, potrafił rozegrać.

Krzysztof Ignaczak - 3+

Na początku drugiego seta libero wszedł w paradę Kubiakowi, chcąc przyjąć zagrywkę. W efekcie zderzył się z nim. Niestety, potwierdziło się, że przyjęcie nie jest jego domeną. W obronie chyba najlepszy, ale stać go na więcej również w tym elemencie.

Więcej o: