Można chyba zaryzykować stwierdzenie, że gdyby nie bydgoski klub, Stephane Antiga miał sporą szansę zniknąć z polskiej siatkówki. Tak było latem 2011 roku, kiedy PGE Skra Bełchatów nie przedłużyła kontraktu z 35-letnim wówczas Antigą. Francuski przyjmujący grał w Skrze od 2007 roku. Po czterech latach klub z Bełchatowa uznał, że nie jest mu już potrzebny. Wtedy do Antigi zgłosił się prezes bydgoskiej Delecty, Piotr Sieńko. Zatrudnił Francuza w swojej ekipie. I to był strzał w dziesiątkę. Antiga grał w Delekcie przez dwa sezony pod wodzą trenera Piotra Makowskiego. Zespół osiągnął najlepszy wynik w historii - czwarte miejsce. Antiga przeżywał drugą młodość i wrócił rok temu do Bełchatowa. Obecny szkoleniowiec reprezentacji Polski poznał wówczas kilka osób, których wziął do ekipy na mistrzostwa świata.
Były koszykarz bydgoskiej Astorii (na zdjęciu z lewej, obok stoi Antiga). Z bydgoską Delectą zaczął jeszcze współpracować, kiedy prowadził zajęcia w centrum Sport Factory. Zajmował się przygotowaniem fizycznym drużyny. Później już robił to jako członek sztabu szkoleniowego zespołu, także w latach 2011-13, kiedy zawodnikiem Delecty był Antiga. Francuz zabrał go do kadry od razu po odebraniu nominacji na pierwszego szkoleniowca biało-czerwonych.
Tak samo jak Janas, uczył się VIII LO w Bydgoszczy. Z klubem siatkarskim kaźmierczak (stoi z prawej) związany od kilku lat. Zajmował się w Bydgoszczy prowadzeniem statystyk. To samo, wspólnie z Oskarem Kaczmarczykiem, robi teraz u Antigi w reprezentacji Polski. To widać taka bydgoska tradycja. W ekipie biało-czerwonych, która została wicemistrzem świata w Japonii, statystykiem był Maciej Kosmol, pracujący wówczas z trenerem Piotrem Makowskim w Pałacu.
Dzień po zwycięskiej inauguracji mistrzostw świata, obchodził 25. urodziny. Atakujący naszej reprezentacji nauczył się grać w siatkówkę w Bydgoszczy. Jeszcze jako zawodnik Delecty został powołany po raz pierwszy do kadry. Andrea Anastasi wybrał go do reprezentacji na Ligę Światową 2012 roku. Zadebiutował w narodowej drużynie 11 maja 2012 w pojedynku z Australią. Od roku jest siatkarzem Asseco Resovii. W reprezentacji na MŚ 2014 zmiennik Mariusza Wlazłego.
Środkowy zespołu Stephana Antigi występował w Delekcie w latach 2010-2013. Kiedy przechodził do bydgoskiego klubu z AZS Częstochowa był średnio znanym, 22-letnim ligowcem. Gdy odchodził z zespołu do PGE Skry Bełchatów, razem zresztą z Antigą, był już gwiazdą PlusLigi i awansował do reprezentancji Polski. Prowadzi bloga ?Wrona kracze?.
Najjaśniejsza gwiazda polskiej reprezentacji z meczu z Serbią. Najbardziej znany wychowanek siatkarskiej Bydgoszczy. Uczył się grać w Chemiku. Niedaleko padło jabłko od jabłoni, bo jego siostra Joanna była rozgrywającą Pałacu. Ojciec, Jerzy, jest wiceprezesem bydgoskiego klubu. Winiarski już od 12 lat kontynuuje karierę w najlepszych klubach Polski, Europy i świata. Były to AZS Częstochowa, Skra Bełchatów, Itas Diatec Trentino, Fakieł Nowyj Uriengoł. Od tego sezonu ponownie jest zawodnikiem PGE Skry.
A to już aktualny szkoleniowiec bydgoskiego Transferu, który na mistrzostwach świata prowadzi reprezentację Niemiec. Belg rozpoczął pracę w Bydgoszczy w grudniu ub. roku. Niezwykle dynamiczny i rozgadany, oraz zakochany w siatkówce człowiek stwiedził przed tym sezonem, że od nowa budowany przez niego zespół będzie jak ?Drużyna A? z popularnego serialu.
Kanadyjczyk (z prawej) jest jedynym z aktualnie występujących w Transferze siatkarzy, który gra także w mistrzostwach świata. Środkowy reprezentacji Klonowego Liścia dołączył do bydgoskiego zespołu latem.