Puchar Świata siatkarzy. Ależ mamy rezerwy!

3 : 1
Informacje
Puchar Świata siatkarzy 2011 - 6. kolejka
Niedziela 27.11.2011 godzina 07:00
Wyniki szczegółowe
1 S
2 S
3 S
4 S
Wynik
Polska
17
25
25
25
3
Chiny
25
20
21
19
1
Składy i szczegóły
Polska
Skład: Zagumny, Kurek, Bartman, Wiśniewski, Kubiak, Możdżonek, Ignaczak
Chiny
Skład: Dian, Zhang, Liang, Zhong, Ping, Chen
To nie był nasz perfekcyjny mecz - stwierdził po zwycięstwie 3:1 nad Chinami trener reprezentacji Andrea Anastasi. Piątą wygraną zawdzięcza klasie zmienników
Turniej w Japonii przekroczył już półmetek. Przez tydzień jego uczestnicy rozegrali po sześć meczów. Widać to na boisku - także u polskiej reprezentacji, która gra nierówno. Na razie straciła tylko dwa punkty, dzięki czemu zajmuje pozycję lidera. Ale strome schody dopiero przed nią. W poniedziałek mecz z USA, potem spotkanie z Egiptem, od piątku finisz z faworyzowanymi Włochami, Brazylią i Rosją.

Ale w spotkaniach z teoretycznie słabszymi drużynami też nie można liczyć na łatwe sukcesy. Przekonała się o tym nawet Brazylia, która w piątek straciła punkt z Chinami (wygrała tylko 3:2). Trener Bernardo Rezende dał odpocząć czołowym zawodnikom, co nie wyszło zespołowi na dobre.

Podobnie chciał postąpić Anastasi, który w spotkaniu z ostatnią drużyną w tabeli zostawił w rezerwie Michała Winiarskiego i Piotra Nowakowskiego. Zastępujący tego pierwszego Michał Kubiak nie skończył żadnego z dwóch ataków, raz pomylił się w przyjęciu zagrywki i poszedł do kwadratu, gdzie stoją rezerwowi. Jego miejsce zajął Winiarski i choć radził sobie lepiej, to w pierwszym secie Polacy nie byli w stanie nawiązać wyrównanej walki z Chińczykami. Przede wszystkim nie radzili sobie z odbiorem serwów i niespodziewanie mieli ogromne kłopoty ze zdobywaniem punktów. Rywale w przeciwieństwie do poprzednich, czyli Japończyków, imponowali warunkami fizycznymi. Na dodatek świetnie odczytywali zamiary Pawła Zagumnego, ustawiając wysoki blok. Kłopoty miał nawet Bartosz Kurek, który w piątek bez problemów zbijał nad rękami Japończyków, a tym razem miał kłopot z pokonaniem bloku. Efektem była przegrana do 17!

Włoski selekcjoner dokonał jeszcze jednej zmiany - zamiast Zbigniewa Bartmana pojawił się jedyny nominalny atakujący w kadrze - Jakub Jarosz. Przypomnijmy, że ten pierwszy jest przyjmującym z konieczności przestawionym na atak. Jak się okazało, gracz Andreoli Latiny był jednym z najlepszych na boisku. W ataku miał blisko 50-procentową skuteczność, dołożył cztery bloki i trzy asy. Nic dziwnego, że dostał nagrodę dla wyróżniającego się zawodnika.

Od drugiego seta wszystko wróciło do normy, choć Polska nie grała olśniewająco. Selekcjoner dokonał w drugim secie zmiany, jaką w normalnej imprezie trudno sobie wyobrazić. Zagumny to w naszej siatkówce instytucja, a poza tym ogromna klasa. Jednak 34-letni rozgrywający odczuwa trudy turnieju i chyba dlatego nie gra tak, jak potrafi. Po raz drugi w tym turnieju wszedł za niego Łukasz Żygadło i pokazał, że nie musimy bać się słabszej formy Zagumnego. Może ze środkowymi nie współpracuje tak jak starszy kolega, ale skrzydłowi nie mogą narzekać. Rozkręcił się Kurek, a Winiarski co rusz pokazywał, że zamiast siły można zaatakować technicznie, a skutek często jest lepszy.

Polacy pokazali, że jako jeden z nielicznych zespołów mają bardzo wyrównaną kadrę. Takich zmienników nie mają Włosi czy Rosjanie. Właściwie trudno stwierdzić, gdzie w naszej reprezentacji przebiega granica między podstawowymi a rezerwowymi graczami.

Polska - Chiny 3:1 (-17, 20, 21, 19). Skład Polaków: Zagumny 3, Kurek 18, Możdżonek 8, Bartman 3, Kubiak, Wiśniewski 4, Ignaczak (libero) oraz Winiarski 12, Jarosz 21, Żygadło 3, Nowakowski 3.

1. POLSKA 6 16 17-7
2. Rosja 6 15 15-5
3. Brazylia 6 15 17-6
4. Kuba 6 12 13-8
5. Włochy 6 11 14-9
6. Iran 6 9 12-13
7. USA 6 9 11-9
8. Argentyna 6 9 12-12
9. Japonia 6 5 8-15
10. Serbia 6 3 7-17
11. Egipt 6 3 5-15
12. Chiny 6 1 3-18
W tabeli kolejno: mecze, punkty, bilans setów