ME siatkarek. Wszystko na opak! ?To był nasz plan na zwycięstwo!"

0 : 3
Informacje
Mistrzostwa Europy siatkarek 2011 - 1/4 finału
Czwartek 29.09.2011 godzina 20:00
Wyniki szczegółowe
1 S
2 S
3 S
Wynik
Polska
14
20
24
0
Serbia
25
25
26
3
Składy i szczegóły
Polska
Kosek, Okuniewska, Bednarek-Kasza, Kaczorowska, Radecka, Skowrońska-Dolata, Maj (libero) oraz Kwiatkowska, Wołosz, Jaszewska, Podolec
Serbia
Brakocević, Krsmanović, Molnar, Ognjenovic, Nikolić, Rasić, Cebić (libero)
Polki dobrą zagrywką miały odrzucić Serbki od siatki, potem już tylko blokując ich próby ataku. Nasz plan bajecznie zrealizowały rywalki, które w ćwierćfinale ME w Belgradzie rozwiały nasze nadzieje na medal. - Były lepsze we wszystkim - mówiła po porażce 0:3 Milena Radecka.
- Zdemolowały nas - podsumowała nasza rozgrywająca. - W pierwszych dwóch setach nic nie zagrałyśmy - dodała jej zmienniczka Joanna Wołosz.

Oba zespoły zamieniły się rolami. To Serbki miała sparaliżować presja i rola faworyta. My siatkarsko mieliśmy dobić ich zagrywką. Wszystko potoczyło się zupełnie na opak. - Tak naprawdę one zrobiły wszystko to, co my miałyśmy zrobić. Bardzo dobrze zagrywały i ustawiały blok. Tego nam zabrakło. Także konsekwencji na zagrywce, późnego tempa w bloku, więcej podbitych piłek w obronie. Gra się nie kleiła - wyliczała Katarzyna Skowrońska-Dolata. Jeśli zagrywką nie jesteśmy w stanie zagrozić rywalkom i skoncentrować się na bloku i obronie, to się ciężko gra z każdym. Dziś nie pokazałyśmy nawet tego, co na treningach. Jest mi przykro, ze nawet nie zrealizowałyśmy założeń taktycznych.

- Sukcesem miała być nasza zagrywka, która jest naszą mocną stroną. Nagle Serbki zaczęły przyjmować każdą piłkę, podczas gdy w meczu z Rumunią miały z tym ogromne problemy, nawet przy łatwym serwisie. Przeciwko nam przyjmowały bardzo dobrze i ich rozgrywająca miała cały wachlarz możliwości. Środkowe Serbki mają naprawdę dobre. Przy takiej szybkiej grze nie mogłyśmy za nimi nadarzyć - komentowała libero Paulina Maj. - Serbki były od nas lepsze w każdym elemencie - dodała nasza kapitan, Radecka.

- Zagrały bardzo dobrze serwisem, miały dwa razy więcej punktowych bloków niż my (15:7 - przyp. red.). W obronie i kontrataku tez były lepsze. Zagrały dziś najlepszy mecz w turnieju - oceniła nasza rozgrywająca. - My jeśli nie dysponujemy dobrym przyjęciem, gra nam się ciężej niż wysokim Serbkom - one mają znacznie lepsze warunki fizyczne. Pogoniły nas zagrywką, a z wysokich piłek naszym dziewczynom trudniej się kończy i na pewno z serbskim blokiem nie wygramy - mówiła Radecka, zmieniona w końcówce trzeciej, najbardziej zaciętej partii przez Wołosz.

- Do ostatniej piłki wierzyłyśmy. Mimo tych dwóch wysoko przegranych setów. Tam nie można było mówić o jakiejś walce. Nic nie zagrałyśmy. Nie umiałyśmy się im przeciwstawić. Gdybyśmy odpowiedziały własną grą, którą prezentowałyśmy wcześniej, to ten mecz mógłby jeszcze trwać i z wywiadem trzeba byłoby jeszcze poczekać - zakończyła młoda debiutantka.

Poza Serbią do półfinału turnieju awansowały Niemki, Turczynki i Włoszki. Do gry zespoły wrócą w sobotę.