ME siatkarek. Wątpliwości rozwiane - Czeszki bez seta, Polki z awansem

3 : 0
Informacje
Mistrzostwa Europy siatkarek 2011 - Grupa C
Niedziela 25.09.2011 godzina 16:00
Wyniki szczegółowe
1 S
2 S
3 S
Wynik
Polska
25
28
25
3
Czechy
20
26
20
0
Składy i szczegóły
Polska
Milena Radecka, Katarzyna Skowrońska-Dolata, Agnieszka Bednarek-Kasza, Berenika Okuniewska, Karolina Kosek, Klaudia Kaczorowska, Paulina Maj (libero) oraz Anna Podolec, Katarzyna Konieczna, Joanna Wołosz
Czechy
Lucie Muhlsteinova, Helena Havelkova, Ivana Plchotova, Aneta Havlickova, Sarka Barborkova, Kristyna Pastulova, Julie Jasova (libero) oraz Sarka Melicharkova, Ivona Svobodnikova, Andrea Kossanyiova, Tereza Vanzurova
Na przedmieściach Belgradu, gdzie rozegrane zostaną mecze ćwierćfinałowe i półfinałowe, są już nasz siatkarki po wygranej z Czeszkami 3:0 (25:23, 28:26, 25:20) w drugim dniu mistrzostw Europy w Serbii. Tam zagrają w kolejnej rundzie, bo awans zapewniło im niedzielne zwycięstwo. Zostaje przypieczętować w poniedziałek pierwsze miejsce w grupie.
Asem Karoliny Kosek i dwoma blokami na liderkach czeskiego zespołu - Anecie Havlickovej i Helenie Havelkovej rozpoczęły Polki najważniejszy mecz w grupie. Prowadzenie straciły co prawda szybko, ale to tylko potwierdzało, że Czeszki nie będą zespołem "do bicia". Przy problemach naszych zawodniczek z przyjęciem, odskoczyły już na 13:9. Dobrymi kontrami udało się Polkom odrobić straty. "Dawajcie teraz!" krzyknęła Karolina Kosek, a koleżanki ją posłuchały.

Od wyniku 14:14 to biało-czerwone przejęły inicjatywę. Niemal każdą piłkę kończyły Klaudia Kaczorowska i Katarzyna Skowrońska-Dolata. Przy lepszym dograniu piłki można było też zagrać środkiem - o to dopominał się po meczu z Izraelem trener Alojzy Świderek. Trener Czeszek Jiri Siller szukał zmian, ale lepszej gry swojego zespołu doczekał się dopiero w drugiej partii.

"Wysokie prowadzenie to twój wróg" - powinny wypisać sobie w łazience przy lustrze nasze zawodniczki. Gdy tylko udawało im się odskoczyć rywalkom (12:7, 22:18) traciły skuteczność w ataku. Aż w końcu doprowadziły do dramatycznej końcówki na przewagi. Zwycięstwo w drugiej partii zawdzięczają głównie nieporadnemu zachowaniu Sarki Barborakovej (nie podbiła w obronie wysokiej piłki i źle przyjęła zagrywkę Bednarek). Ale zasługi ma też Kaczorowska, która nie po raz pierwszym puściła luźno rękę w ataku. Obijając blok z drugi linii uratowała nam skórę i dała naszej drużynie prowadzenie w meczu 2:0.

Czeszki były zamurowane - i wynikiem i dobrym blokiem naszych siatkarek w kolejnym secie. Na drugą stronę nie mogła się przebić ani Havelkova, ani rezerwowa czeska atakująca Teresa Vanzurova (na boisku od drugiej partii), ani pierwsza prawoskrzydłowa - Havlickova, która powróciła do zespołu dopiero przy stanie 10:18. I wtedy znów należało pokazać naszym zawodniczkom ten "tekst znad lusterka", bo w kilku akcjach straciły połowę przewagi (od 20:10 na 22:18). Trener Świderek musiał przywrócić na boisko Milenę Radecką i Skowrońską-Dolatę, za które wykończyć dzieło miały Joanna Wołosz i Katarzyna Konieczna. Skończyła ostatecznie najlepsza zawodniczka spotkania - Klaudia Kaczorowska.

Jeśli Polki wygrają przynajmniej dwa sety w poniedziałek z Rumunią, to z pierwszego miejsca w grupie awansują do ćwierćfinału ME.

Tak relacjonowaliśmy na żywo mecz Polska - Czechy  ?