ME siatkarek. Trening z Izraelem na początek turnieju

0 : 3
Informacje
Mistrzostwa Europy siatkarek 2011 - Grupa C
Sobota 24.09.2011 godzina 16:00
Wyniki szczegółowe
1 S
2 S
3 S
Wynik
Izrael
23
7
15
0
Polska
25
25
25
3
Składy i szczegóły
Izrael
Inessa Birman-Vysotski, Tatjana Frage-Gerber, Tatjana Artmenko, Anna Farhi, Ron Ponte, Anna Velikiy, Adva Zinober (libero) oraz Libi Haim, Polina Arazi, Shany Peham, Inbar Winiarski, Elwira Kolnogorow
Polska
Milena Radecka, Katarzyna Skowrońska-Dolata, Agnieszka Bednarek, Berenika Okuniewska, Klaudia Kaczorowska, Katarzyna Jaszewska, Paulina Maj (libero) oraz Karolina Kosek, Krystyna Strasz, Katarzyna Konieczna, Joanna Wołosz, Anna Podolec
Przy głównej drodze ze Zrenjanina do Belgradu stoi hala sportowa w której polskie siatkarki rozpoczęły w sobotę walkę w mistrzostwach Europy. Wygrana z Izraelem 3:0 (25:23, 25:7, 25:15) przybliżyła ich do stolicy Serbii, gdzie rozegrają kolejną fazę.
Do Belgradu warto awansować z pierwszego miejsca, bo to oznacza najdogodniejszą drogę do półfinału. Należy także wygrać wszystkie mecze, bo w takim towarzystwie inaczej nie wypada. Ale nawet takie zespoły jak Izrael, Czechy i Rumunia w siatkówkę też grać potrafią. Zgodnie jednak ze starym siatkarskim powiedzeniem - gra się tak, jak przeciwnik pozwala. Polki nie trzymały Izraelek zbyt krótko i pozwoliły im się rozhulać, ale tylko w pierwszej partii.

Własne błędy w ataku, łatwa zagrywka, niedokładne, schematyczne rozegranie - tym Polki napytały sobie biedy w pierwszej partii. Choć prowadzenia nie oddały ani na minutę, czuły oddech egzotycznych rywalek na plecach (14:13, 16:15, 23:22).

- Tam nie ma gry kombinacyjnej. Dziewczyny dostają bardzo wysokie piłki na skrzydła - głównie wystawy idą do Anny Velikiy i Tatiany Artmenko. To są dobre zawodniczki, grające na co dzień w Modrańskiej Prostejow, a więc niezłym europejskim klubie - zapowiadały przed spotkaniem środkowa Zuzanna Efimienko i atakująca Anita Kwiatkowska, które tego dnia spotkanie oglądały z trybun, notabene bardzo pustych. Polskich kibiców oczywiście nie zabraknąć nie mogło. Siedmioosobowa mieszanka z Polski (Wrocław, Warszawa, Bielsko-Biała) nie milkła ani na moment.

Zamilkły za to Izraelitki, gdy zagrywką wymęczyła ich na początku drugiego seta Karolina Kosek (zastąpiła Katarzynę Jaszewską). Wchodząc przy stanie 0:1 zeszła dopiero przy wyniku 13:2! Nie tylko przy jej serwisie rywalki zupełnie pogubiły się w odbiorze. Przy ich stylu rozgrywania piłek nie zmieniło to wiele, ale nasz blok działał za to coraz lepiej. Przygasił mocno bijącą po skosie Artmienko, która z każdą piłką traciła i pewność siebie i skuteczność.

Polki naciskały rywalki do końca. Nie straciły rytmu, choć trener Alojzy Świderek pozwolił poczuć parkiet wszystkim czternastu zawodniczkom. W ten sposób Polki zaliczyły z Zrenijaninie kolejny trening. W niedzielę Czeszki powinny wyżej zawiesić poprzeczkę. Początek meczu o 16.