Mistrzostwa Europy siatkarzy. Jeśli rewolucja, to tylko w głowach

3 : 1
Informacje
Mistrzostwa Europy siatkarzy 2013 - Grupa B
Piątek 20.09.2013 godzina 20:00
Wyniki szczegółowe
1 S
2 S
3 S
4 S
Wynik
Polska
25
25
22
25
3
Turcja
22
15
25
21
1
Składy i szczegóły
Polska
Wyjściowy skład Piotr Nowakowski, Michał Winiarski, Bartosz Kurek, Kuba Jarosz, Żygadło, Paweł Zatorski, Mateusz Możdżonek
Turcja
Wyjściowy skład Kiyak, Elgaz, Yesilbudak, Batur, Yucel, Gok, Koc
Za trzy dni rozpoczynają się mistrzostwa Europy. Czy zmiany, jakie zarządził w kadrze Andrea Anastasi, mogą zmienić podejście Polaków do wielkich wyzwań i pchnąć ich do zmiany stylu gry?
Relacje z najważniejszych zawodów w aplikacji Sport.pl Live na iOS, na Androida i Windows Phone

Euro dla Polaków rozpocznie się w piątek o godz. 20 w Gdańsku meczem z Turcją. Zdecydowanie najsłabszym przeciwnikiem w grupie, którego styl gry poza powszechnymi opiniami o jego dobrej obronie trudno zdefiniować. W sobotę mecz z najsilniejszą Francją, a dzień później, na zakończenie pierwszej fazy rozgrywek, potyczka ze Słowakami.

W poniedziałek trener Anastasi zdecydował, że jedynym z grupy trenujących do dziś w Spale, który nie pojedzie na mistrzostwa, będzie przyjmujący Wojciech Włodarczyk. To akurat nie była zaskakująca decyzja, w przeciwieństwie do dwóch poprzednich ruchów personalnych. Wcześniej selekcjoner zrezygnował z etatowych dotąd graczy na kluczowych pozycjach - atakującego Zbigniewa Bartmana i libero Krzysztofa Ignaczaka.

Libero bez układu nerwowego

Jeśli spojrzeć na gorąco, dwie tak fundamentalne zmiany powinny wywrócić zespół do góry nogami.

Ale nie w tym wypadku. Oczywiście zdarzały się mecze, w których Bartman był zdecydowanym liderem, niemal w pojedynkę wygrywał z rywalami, ale akurat polska reprezentacja jako jedna z niewielu w światowej czołówce nie była uzależniona w ofensywie od zawodnika występującego na pozycji nr 4 (atakujący). Na pewno nie tak jak np. Niemcy od Gyorgyego Grozera czy Bułgaria od Cwietana Sokołowa, do których w trakcie meczu piłka jest wystawiana kilkadziesiąt razy, a oni sami zbierają nawet po 30 punktów w każdym spotkaniu. Polsce pod tym względem znacznie bliżej do reprezentacji Włoch, gdzie w ataku tyle samo co atakujący mają do powiedzenia przyjmujący.

Polacy pod tym względem mogą być wyjątkowi, bo podział ról między przyjmującymi jest dość wyraźny - wysoki i silny Bartosz Kurek ukierunkowany na atak i skupiony na defensywnych elementach, bardzo wszechstronny Michał Winiarski.

Co do samego atakującego, to będzie nim teraz Jakub Jarosz, który dojrzał do roli prawdziwego egzekutora. Zdaniem ekspertów jest on bardziej wszechstronny w ataku niż Bartman. Poza tym ma obecnie zmiennika, o jakim marzą najlepsi na świecie - olbrzymiego (około 210 cm wzrostu) i niebywale silnego Grzegorza Boćka.

Na pozycji libero zmiana Ignaczaka na młodego Pawła Zatorskiego nie powinna zakłócić gry zespołu w przyjęciu i obronie. Jedyne, o co można się martwić, to niewielkie doświadczenie gracza PGE Skry Bełchatów w wielkich imprezach. Tyle że to zawodnik bez "układu nerwowego", który otrzaskał się w Lidze Mistrzów. Wszelkie wyzwania podejmuje z uśmiechem na ustach, dodatkowo deprymując tym rywala. Jeśli się stresuje, to tak subtelnie, że nie widzą tego nawet koledzy z zespołu.

- Radykalne zmiany, jeśli ktoś chce je tak nazywać, zmian w grze nie przyniosą - mówi Ireneusz Mazur, były trener kadry. - Jarosz i Zatorski, których uznajemy za nowych, uzupełniali grę reprezentacji od dłuższego czasu.

Pozostali reprezentanci na Euro, rozgrywający Łukasz Żygadło i środkowi - Marcin Możdżonek oraz Piotr Nowakowski - obecni są w drużynie od dawna. Zmiany nie wpłyną więc znacząco na styl gry. Mentalnie wywołały jednak niemały wstrząs, zwłaszcza po odejściu Bartmana, który jest silną siatkarską osobowością ze wszystkimi tego zaletami i wadami.

Kilka dni przed Euro zawodnicy dość często podkreślają, że w tej chwili nie liczą się jednostki, lecz zespół. Nawet ci, którzy będą tylko rezerwowymi, a ich listę z góry można przewidzieć, pogodzili się ze swoją rolą. Nie z braku ambicji, ale w trosce o interes drużyny. Podczas rozmów w piątek na zgrupowaniu w Spale siatkarze podkreślali, że każdy ma coś do zaoferowania drużynie. Wyglądało to na idyllę, a nie na grupę mężczyzn, którzy mają za sobą od maja blisko sto wspólnych dni treningów, meczów i podróży.

Zmiana w głowach polskiej kadry

Po nieudanym występie na igrzyskach, a w tym roku w Lidze Światowej, prowadzeni przez Anastasiego siatkarze zaczęli pracować nad przygotowaniem psychologicznym do najważniejszych imprez. Od początku ostatniego zgrupowania Anastasi powtarza zawodnikom, że przed zbliżającym się Euro mają myśleć tylko o Kopenhadze, gdzie spotka się najlepsza czwórka turnieju. Do mobilizacji zawodników włoski trener wykorzystuje też media społecznościowe. Im bliżej pierwszego meczu, tym częściej wrzuca na Twittera zdjęcia hiszpańskiej reprezentacji, z którą sześć lat temu w Moskwie niespodziewanie sięgnął po złoto mistrzostw Europy.

W poniedziałek były to zdjęcia z dekoracji mistrzów z dopiskiem: "16 września 2007 r. jest zawsze w moim sercu" oraz z niezwykle emocjonalnie reagującymi rezerwowymi z Rafą Pascualem, legendą hiszpańskiej siatkówki. Anastasi podpisał tę fotografię: "Uwielbiam to zdjęcie z Rafą. On popycha zespół z ławki. Zawsze chcę takiej postawy w drużynie".

Przed rozpoczęciem trudnych treningów cytuje starożytnych myślicieli, najczęściej Senekę. Ale i przemyca swoje życiowe prawdy: "Skupić się na kierunku, w którym chcemy iść. Każdy dzień jest dobrą okazją do poprawy".