Siatkówka. World Grand Prix: Matlak i atakujące. Sytuacja się gmatwa

Finał najważniejszych letnich rozgrywek polskie siatkarki mają na wyciągnięcie ręki. Ale i tak trenerowi Jerzemu Matlakowi dokucza ból głowy, bo wciąż nie ma pewniaka na pozycji atakującej.
Baw się z nami w Wygraj Ligę! Wygraj 20 000 zł!

Matlak może wybierać spośród trzech zawodniczek. Najbardziej doświadczona i utytułowana jest 27-letnia Katarzyna Skowrońska, która po pięciu latach gry we Włoszech przeniosła się do budującego europejską potęgę Fenerbahce Stambuł, a do kadry wraca po rocznej przerwie. Wydawało się, że to od niej selekcjoner będzie zaczynał skład, tym bardziej że przejęła od Anny Barańskiej funkcję kapitana i koszulkę z nr 1.

Skowrońska jednak pewniakiem nie jest, bo tylko w jednym z sześciu spotkań World Grand Prix jej skuteczność przekroczyła 40 proc., a to dla atakującej - jeśli nie jest eksploatowana ponad miarę ani nie nadrabia innymi imponującymi statystykami - niepisana granica przyzwoitości.

Dla młodszej o rok Joanny Kaczor, która rok temu poprowadziła Polskę do brązowego medalu mistrzostw Europy, powrót Skowrońskiej oznaczał rolę rezerwowej. Matlak, nie chcąc rezygnować z wysokiej (191 cm) zawodniczki, przestawił ją na pozycję przyjmującej. Eksperyment jednak nie wypalił i po dwóch próbach z tak karkołomną taktyką selekcjoner chyba na dobre porzucił tę koncepcję.

Kiedy Kaczor grała jako atakująca, jej statystyki były z reguły lepsze od wyników Skowrońskiej. Ale Matlak ma jeszcze trzecią siatkarkę na pozycję nr 4 - 23-letnią Katarzynę Zaroślińską, która po udanym sezonie w drużynie bieniaminka Budowlanych Łódź (zakończył się Pucharem Polski i awansem do Ligi Mistrzyń) stawia w kadrze pierwsze kroki. W niedzielnym meczu z Niemkami nie rozwiązała dylematu trenera (Skowrońska czy Kaczor?), tylko jeszcze bardziej zagmatwała sprawę, dając kapitalną zmianę i odwracając losy przegranego - wydawałoby się - drugiego seta.

Zobacz porównanie statystyk trzech atakujących w meczach WGP

Polki zaczęły go od wyniku 0:7, zresztą 8:16 na drugiej przerwie technicznej też nie dawało nadziei. Zaroślińska atakowała po wejściu jak natchniona, nawet jeśli nie kończyła akcji, z rzadka popełniała błędy dające punkt rywalkom (20 zbić, 10 punktów i tylko dwie pomyłki). Dorzuciła również dwa punkty w bloku, stając się bohaterką meczu. Cały mecz Polki wygrały 3:1.

Zwycięstwo z Niemkami, a w piątek z Tajwanem 3:0 praktycznie dały biało-czerwonym awans do finału rozgrywek (zagra w nim sześć najlepszych drużyn). W 17-letniej historii tego turnieju zdarzyło się to tylko raz, kiedy tak daleko zaszedł z naszą kadrą Włoch Marco Bonitta. A impreza ta jest niezwykle istotna, bo oprócz prestiżu i pieniędzy daje niezbędne punkty rankingowe, które są później liczone w kwalifikacjach olimpijskich.

Polki w tym sezonie wyglądają na zespół zdolny zawojować nawet finał. Mimo sobotniej wpadki z Japonią (1:3), mimo sporych wahnięć formy (w sobotę czwartego seta przegranego meczu z Japonią drużyna Matlaka rozpoczęła od wyniku 0:9), mimo niestabilnego jeszcze składu reprezentacja gra równiej niż przed rokiem. Nie ma wreszcie kłopotów z jej skompletowaniem, bo oprócz dwukrotnej mistrzyni Europy Aleksandry Jagiełło, która zapowiedziała właśnie powrót do kadry, jeszcze przed kluczowymi przygotowaniami do mistrzostw świata selekcjoner ma do dyspozycji wszystkie najlepsze polskie siatkarki.

Za tydzień w ostatniej serii Polki zmierzą się z Tajwanem, Portoryko i Brazylią. Dwa zwycięstwa - a tego można być niemal pewnym - dadzą im awans do finału w chińskim Ningbo (25-29 sierpnia). Nie wiadomo jeszcze, kogo Matlak wystawi na pozycji atakującej.

Podyskutuj z autorem w jego blogu iwanczyk.blox.pl  ?


Polska - Tajwan 3:0 (25:16, 25:19, 25:15)

Polska: Sadurek, Barańska 12, Gajgał 8, Skowrońska 11, Bednarek 10, Kaczor 9 oraz Zenik (libero), Skorupa 1, Zaroślińska 1, Kaczorowska 1, Kosek 2, Okuniewska 2.

Polska - Japonia 1:3 (19:25, 21:25, 25:19, 16:25)

Polska: Skorupa, Barańska 10, Gajgał 19, Skowrońska 5, Bednarek 11, Kosek 13 oraz Zenik, Okuniewska 1, Szczurek, Sadurek 2, Kaczor 6.

Polska - Niemcy 3:1 (25:23, 25:23, 29:31, 25:20)

Polska: Sadurek 5, Barańska 18, Gajgał 12, Kaczor 2, Bednarek 8, Kosek 8 oraz Zenik, Skowrońska 1, Skorupa 1, Okuniewska 3, Zaroślińska 12, Szczurek 9.

Pozostałe wyniki:

Japonia - Niemcy 3:1, Niemcy - Tajwan 3:0, Japonia - Tajwan 3:0, USA - Włochy 3:1, Tajlandia - Portoryko 3:1, Portoryko - Włochy 0:3, USA - Tajlandia 3:0, Portoryko - USA 1:3, Włochy - Tajlandia 3:1, Brazylia - Dominikana 3:0, Chiny - Holandia 3:0, Brazylia - Holandia 3:1, Chiny - Dominikana 2:3. Ze względu na żałobę po ofiarach lawiny błotnej w Chinach niedzielne mecze przeniesiono na dziś. Holandia zagra z Dominikaną o godz. 8.30, a Chiny z Brazylią o 11 (transmisje w Polsacie Sport).



1. Japonia 6 15 15:6
2. Polska 6 15 16:6
3. Chiny 5 13 14:4
4. Brazylia 5 12 13:4
5. Włochy 6 12 14:8
6. USA 6 12 14:9
7. Niemcy 6 7 11:13
8. Holandia 5 6 8:9
9. Dominikana 5 4 7:13
10. Portoryko 6 3 5:15
11. Tajlandia 6 3 4:16
12. Tajwan 6 0 0:18