Sport.pl

Siatkówka. Zatorski: Jesteśmy rozczarowani

Siatkarze PGE Skry Bełchatów nie ukrywają swojego rozczarowania porażką w ,,złotym secie'' z Zenitem Kazań i brakiem awansu do Final Four. - Jest rozczarowanie i żal, bo naprawdę czuliśmy dużą szansę - mówi w rozmowie ze Strefą Siatkówki Paweł Zatorski.
W ,,złotym secie" Zenit okazał się od was lepszy i to on pojedzie do Włoch. Można jednak powiedzieć, że o wyniku zadecydowały naprawdę drobne szczegóły. Tym bardziej jest to dla was chyba bolesne, że było tak blisko.

Paweł Zatorski: - Naprawdę, z każdym setem wierzyliśmy, że się uda i myślę, że z każdym setem coraz bardziej. Szczególnie, jak wygraliśmy całe spotkanie. Pod koniec złotego seta wszystko się oddaliło i tym większe jest rozczarowanie, że było tak blisko.

Zgodzisz się z opinią, że w decydującym secie swój kunszt pokazał zwłaszcza Lloy Ball, który nie tylko znakomicie serwował, ale i rozdzielał piłki kolegom?

- Tak. Ja uważam, że jest to naprawdę znakomity zawodnik i dobrze się wkomponował w ten zespół już jakiś czas temu, dlatego są tak mocni, dlatego z nami wygrali.

Domyślasz się pewnie, że w internecie pojawiło się dużo czasem niesprawiedliwych i nieprzyjemnych komentarzy. Szczególnie atakowany jest Bartek Kurek, ale trudno chyba mieć do niego pretensje, bo to jest sport i takie rzeczy się zdarzają.

- Ja myślę, że Bartek nie będzie przeżywał nie mających podstaw komentarzy w internecie, bo on na pewno tego nie czyta i on wie, co zagrał. Sam potrafi ocenić to, co zrobił na boisku. To jest pierwsza sprawa, a po drugie myślę, że nasi przeciwnicy starali się utrudniać życie najbardziej jak tylko się da nam wszystkim i każdy z nas popełniał błędy. Przegraliśmy jako zespół, a na pewno nie jako jednostki, które popełniały błędy.

Daniel Pliński narzekał na system tegorocznych rozgrywek Ligi Mistrzów. Gdyby gra toczyła się według starych zasad, to wy byście pojechali do Italii. Zgodzisz się z opinią, że jest on niesprawiedliwy?

- Na pewno w jakiś sposób jest dziwny, ale tak już jest w tym roku i na pewno teraz się tego nie zmieni. Można być mądrym po fakcie i jakbyśmy się dostosowali do systemu, to byśmy wygrali w ,,złotym secie". W żadnym wypadku nie mamy prawa narzekać, bo taki sam system był dla nas i dla Zenitu. I jak widać, to oni wyszli obronna ręką z tego dwumeczu.

Chciałabym cię jeszcze poprosić o krótkie podsumowanie całego występu Skry Bełchatów w tegorocznej Lidze Mistrzów. Nie można na pewno powiedzieć, że zaprezentowaliście się ze złej strony...

- Na pewno z jednej strony miło, że potrafiliśmy dojść do tego momentu. Oczekiwania oczywiście były ogromne. Ja myślę, że dużo osób wierzyło i chciało, żebyśmy awansowali do Final Four, tak samo, jak my sami. Niestety nie udało się. Teraz mimo wszystko, po tej porażce jest rozczarowanie i duży żal, bo naprawdę czuliśmy dużą szansę. Niestety przeciwnicy okazali się lepsi. Teraz musimy już zapomnieć o tym, co było i skupić się na dalszej części sezonu.

Została wam już tylko walka w PlusLidze. Uda wam się pozbierać i ta porażka nie pozostawi w was większego śladu?

- Ja myślę, że walka o mistrzostwo Polski stoi otworem przed każdym zespołem. Jesteśmy na pierwszym miejscu w tabeli i czekamy na kolejne spotkania. Nie czujemy się z powodu, że jesteśmy na pierwszym miejscu już zespołem wygranym, bo naprawdę liga jest bardzo wyrównana, zespoły przeciwne są bardzo mocne. Ja myślę, że już nie raz, nie dwa pokazywały, że posiadają naprawdę klasowych zawodników, co pokazuje chociażby fakt wczorajszej wygranej ZAKSY w finale CEV. Na pewno będzie ciężko, ale podejmiemy walkę.

rozmawiała Ewa Koperska (Strefa Siatkówki)

Więcej w serwisie Siatka.org »


Więcej o: