Świderski: PZPS chce kontrolować trenera. Niemczyk: Tylko ja nadaję się na selekcjonera

PRZEGLĄD PRASY: Siatkarze nie kryją niezadowolenia po zwolnieniu z funkcji selekcjonera reprezentacji Polski Daniela Castellaniego. - Najgorsze jest to, że nikt nie brał pod uwagę zdania zawodników, a wszyscy byli za Danielem - powiedział dziennikowi Fakt Sebastian Świderski.
- Po raz kolejny okazało się, że siatkarze są tylko dodatkiem dla działaczy. Potraktowano nas jak piąte koło u wozu. Może gdybyśmy byli przeciwko Castellaniemu, zwalili na niego całą winę, to działacze podjęliby na złość inną decyzję W Polsce wszystko jest możliwe. A przecież o dymisji Daniela zadecydował jeden mecz z Bułgarią, bo z Brazylią przegrywali wszyscy - skomentował zwolnienie Daniela Castellaniego Sebastian Świderski - wielokrotny reprezentant Polski, mistrz Europy.

Sebastian Świderski podziela zdanie reszty drużyny i uważa, że dymisja Argentyńczyka była błędem ze strony działaczy PZPS. Przyjmujący ZAKSY Kędzierzyn-Koźle jest zdania, że sternicy związku nie zastanowili się nad konsekwencjami swojej decyzji i jest mu żal, że włodarze PZPS nie zasięgnęli opinii u samych siatkarzy, którzy nadal chcieli pracować z Castellanim.

Na pytanie kto powinien zostać następcą Castellaniego, Świderski nie potrafi znaleźć jednoznacznej odpowiedzi. Zawodnik wierzy jednak, że PZPS podejmie decyzję z myślą o zawodnikach i kibicach, nie dbając jedynie o swoje interesy. - Powinien być wybrany najlepszy trener, nie zgadzam się, że koniecznie polski. Może działacze chcą polskiego, żeby można go było kontrolować i wywierać na nim presję - powiedział Świderski na łamach dziennika Fakt.



"Poza mną nie widzę nikogo, kto mógłby zagwarantować sukces"

Według Andrzeja Niemczyka, który zbudował potęgę polskiej siatkówki kobiet, decyzja PZPS o odwołaniu z funkcji trenera kadry Castellaniego była zbyt pochopna. - Nie rozumiem decyzji działaczy. Castellani jest wspaniałym trenerem. A zarzuty, że dawał za dużo swobody zawodnikom, są bez sensu, bo ona prowadzi zawodników do samodyscypliny. Jeżeli ktoś jej nie ma, trzeba z niego zrezygnować. Poza tym za duże grono decydowało o tym, czy zwolnić Castellaniego. Oni nawet nie wiedzą, jak przebiegały przygotowania do mistrzostw świata - wypowiada się Niemczyk, który chętnie przejąłby schedę po Argentyńczyku. 66-letni szkoleniowiec uważa, że jest jedynym trenerem, który może zagwarantować sukces.

- Świderek? On jeszcze nic nie wygrał, zawsze był pomocnikiem. Stelmach? Dopiero wchodzi na wyżyny. Wagner? Jest jeszcze dalej... Jeśli ma być Polak, poza mną nie widzę nikogo, bo nikt inny nie osiągnął wyników dających gwarancję, że będą sukcesu - twierdzi Niemczyk.