Marian Kmita: Mamy 10 lat, dzień w dzień z siatkówką

Polsatowi Sport stuknęło 10 lat. 10 lat dzień w dzień z siatkówką, która jak nic innego stanowi o wizerunku naszego kanału - pisze w felietonie do Gazety Sport.pl Marian Kmita, szef Polsatu Sport.
Baw się z nami w Wygraj Ligę! Wygraj 20 000 zł!

Początki były nieśmiałe, bo wtedy siatkówka zdecydowanie była domeną TVP. Maczałem w tym palce - jeszcze jako szef sportu w TVP 1 - sprowadzając razem z działaczami do Polski Ligę Światową, skutecznie rywalizując ze wszechobecną wtedy koszykówką. Pamiętam lato 1997 roku i spotkanie z ówczesnym prezesem PZPS Erykiem Ippohorskim-Lenkiewiczem oraz młodziutkim, ledwie 25-letnim Arturem Popko, przyszłym prezesem zawodowej ligi. Mówili o siatkówce z entuzjazmem, przekonywali, że warto na nią postawić, ale i ostrzegali też, że na sukcesy będziemy czekać latami. Uwierzyłem, i jak widać, było warto.

Wkrótce TVP rozhulała modę na Ligę Światową, ale i Polsat dołożył swoje trzy grosze w odpowiednim momencie. Trzeba było do tego trochę nosa i wiary. Jeszcze zanim przyszedłem do stacji w 1999 roku, głównie za sprawą Piotra Nurowskiego, sportowego guru prezesa Zygmunta Solorza, stacja całkiem udanie transmitowała ligowe spotkania Nike Węgrów. To były ledwie wprawki, ale przydały się w późniejszej realizacji meczów polskich drużyn w pucharach. Niebawem niespodziewanie wskoczyliśmy na najwyższe podium oglądalności, towarzysząc polskim siatkarkom w pierwszym tytule Mistrzyń Europy 2003 roku. Od tej pory głos Tomasza Swędrowskiego, najlepszego komentatora siatkówki w Polsce, kojarzył się kibicom tylko z medalami. Słychać go było komentującego mecze biało-czerwonych w finałach mundialu 2006 roku i ME 2009 oraz przy europejskim brązie Polek jesienią ubiegłego roku.

Tak siatkówka stała się znakiem rozpoznawczym prywatnej stacji, a nasz monopol podkreślił wieloletni kontrakt podpisany w 2007 roku z międzynarodową federacją FIVB. Teraz czekamy na polskie MŚ 2014, w których jesteśmy - co nie ma precedensu w całym telewizyjnym świecie - równorzędnym partnerem dla federacji w organizacji tej imprezy.

Czy to będzie najważniejsze wydarzenie drugiego dziesięciolecia Polsatu Sport, nie wie nikt. Jedno jest jednak pewne - przez te następne 10 lat zobaczymy tam naprawdę wiele godzin siatkówki w mistrzowskim wydaniu.