Sport.pl

Na co stać Polki w World Grand Prix 2010?

Już dziś polska reprezentacja meczem z Niemkami zainauguruje tegoroczne rozgrywki World Grand Prix. W tym sezonie Polki zapowiadają zaciętą walkę o awans do finału tych rozgrywek. - Dwie wygrane z Rosjankami napawają nas optymizmem - przyznaje przed pierwszym spotkaniem Anna Barańska.
World Grand Prix da odpowiedź na pytanie o realną formę podopiecznych Jerzego Matlaka . To już nie będą mecze sparingowe, ale prestiżowy turniej z poważnymi rywalami. Na początek na własnym terenie, w Gdyni, Polki zmierzą się z Niemkami, Dominikankami i Amerykankami. - Dwa zwycięstwa nad Rosjankami napawają nas optymizmem przed tymi meczami w najbliższy weekend - przyznaje Anna Barańska , ale jednocześnie dodaje: - Na pewno nie będzie łatwo, bo są to dobre zespoły, które już sporo grały w tym sezonie, więcej niż my i pewnie będą lepiej wyglądać jeśli chodzi o zgranie i ogranie. My natomiast ostro trenujemy.

Plan Polek na tegoroczną edycję World Grand Prix jest prosty - nie ma mowy o żadnym odpuszczaniu, biało-czerwone chcą awansować do turnieju finałowego w Ningbo. - Mam nadzieję, że wygramy więcej niż jeden mecz jak to miało miejsce w zeszłym roku w Kielcach, kiedy wygrałyśmy tylko z Japonkami - mówi wprost Anna Barańska. - Mam nadzieję, że siódmy zawodnik, którym są nasi kibice, pomogą nam i pokusimy się o więcej wygranych, a może i o zwycięstwo w całym turnieju.

Pierwszy mecz Polek z Niemkami już dziś w Gdyni o godzinie 20:00. Na relację z tego spotkania oraz szczegółowe analizy i pomeczowe rozmowy zapraszamy jak zawsze do serwisu Reprezentacja.net!

Więcej na portalu Reprezentacja.net »


Więcej o: