Przed meczami z Kubą: Będzie dobrze

Aby myśleć poważnie o awansie do Final Six w Cordobie Polacy muszą wygrać najbliższe mecze z Kubańczykami. Czy to realne? Co o rywalach myślą Kurek, Jarosz i Czarnowski?
Przed rozpoczęciem Ligi Światowej trener Orlando Samuels za cel postawił sobie triumf w tegorocznych rozgrywkach. Dotychczasowe wyniki ekipy kubańskiej wyraźnie pokazują, że nie rzucał słów na wiatr. Siatkarze z kraju Fidela Castro na razie mają najlepszy bilans spotkań w grupie D. Wygrali niemal wszystkie mecze, dwukrotnie o zwycięstwo walczyli w tie breaku i tylko raz musieli uznać wyższość przeciwnika, czyli naszych siatkarzy. Gdyby dwa tygodnie temu z Hawany podopiecznym Castellaniego nie udało się wywieźć czterech punktów, weekendowe mecze w Łodzi byłyby pewnie traktowane teraz w kategoriach konfrontacji towarzyskich. Na szczęście w łódzkiej Arenie biało-czerwoni nadal mają o co walczyć. Wszyscy zdają sobie jednak sprawę, że o te zwycięstwa nie będzie łatwo, bo sam rywal jest z tej najwyższej półki. - Przed nami coraz cięższe mecze, najpierw Kuba później Niemcy - przyznaje Patryk Czarnowski. Środkowy naszej reprezentacji miał okazję na żywo skonfrontować się w Hawanie z podopiecznymi Orlando Samuelsa. Jakimi zawodnikami są Kubańczycy? - Kuba jest specyficznym zespołem, gra siatkówkę siłową i na pewno będzie chciała wydrzeć nam minimum jedno zwycięstwo. Jak wypadają na tle naszego ostatniego rywala, ekipy Argentyny? Zdaniem Patryka nie można tych drużyn porównywać, bo ich styl gry diametralnie się od siebie różni. - Kubańczycy wysoko skaczą, to przeciwieństwo Argentyńczyków. Jednak mieliśmy trochę czasu, żeby się do tego przygotować, więc myślę się będzie dobrze.

- Myślę, że Kubańczycy będą bardzo zdeterminowani, zależy im na zwycięstwie tak samo jak nam - mówi Jakub Jarosz, który liczy na to, że w tym trudnym meczu pomocną dłoń wyciągną do siatkarzy kibice. - Mam nadzieję, że publiczność trochę ich zdeprymuje i otumani, i będzie im trudniej się z nam grało. Liczymy na wspaniały doping, bo kibice nas nigdy nie zawodzą.

- W Hawanie niewiele brakowało do zwycięstwa a graliśmy przecież w nieco innym składzie niż teraz - mówi z kolei Bartosz Kurek. - Teraz kolejni zawodnicy dołączają do składu i na pewno podniosą poziom naszej gry.

Jakie są nastroje i recepta na sukces w meczach z Kubą?

- Na początek będziemy myśleć o pierwszym spotkaniu i o dobrej grze. Jeśli każdy z nas zagra na swoimi dobrym poziomie, zwycięstwo przyjdzie - mówi z uśmiechem Kuba Jarosz.

- Idziemy systemem "mecz po meczu", nie zastanawiamy się co będzie trudniejsze, a co łatwiejsze. Musimy wygrać wszystkie mecze, żeby myśleć o wyjściu z grupy i na tym się koncentrujemy - kwituje Bartosz Kurek.

Więcej informacji o kadrze siatkarzy znajdziesz na www.Reprezentacja.net! ?