Siatkówka. Czarnowski: Wynik nie był ważny

Pierwsze spotkanie kadry Polski z Francją już za nami. Jak oceniają je zawodnicy? - Chcieliśmy przełożyć to, co robiliśmy na treningu, na mecz, więc wynik nie był taki ważny - wyjaśnia debiutujący w kadrze, Patryk Czarnowski.
Jeżeli ktoś spodziewał się, że w Rzeszowie zobaczy siatkówkę w najlepszym wydaniu i drużyny w najwyższej formie, zdecydowanie się zawiódł. Inauguracyjne spotkanie naszych seniorów było raczej sprawdzianem i swoistym przetarciem przed sezonem, w którym docelową imprezą będą Mistrzostwa Świata. Mimo że mecze okrzyknięto mianem rewanżu za finał ME w Turcji, to od pierwszego gwizdka stało się jasne, że oba spotkania będą służyć raczej jako sparing i element cyklu szkoleniowego. Patrząc pod tym kątem, sztab reprezentacji nie mógł sobie wymarzyć lepszego scenariusza, bowiem wczorajszy pojedynek rozegrał się na dystansie pięciu setów. - Tego grania i tak jest mało, bo to tylko dwa spotkania, ale zagraliśmy pięć setów, więc trener ma dużo do analizy: co było pozytywne, a co trzeba jeszcze poprawić. Na pewno to pomoże - mówił po meczu przyjmujący, Michał Ruciak.

Głównym celem dwumeczu z Francuzami jest przede wszystkim przetestowanie systemów gry, weryfikacja wykonanej dotychczas pracy. Ponadto trener ma możliwość zobaczenia na boisku wszystkich powołanych zawodników. Debiutantem w jego drużynie jest między innymi Patryk Czarnowski, który potwierdza, że nadrzędnym założeniem w Rzeszowie jest ocena pracy, jaką w Spale wykonali kadrowicze. - Generalnie to spotkanie polegało na tym, żeby przełożyć to, co robiliśmy na treningu, na mecz, więc wynik nie był taki ważny. Formę na reprezentację budujemy od początku. To był dopiero pierwszy mecz, który miał na celu zastosowanie tego, co wykonaliśmy przez te trzy tygodnie.

Francuzi wydają się być idealnym sparingpartnerem. To drużyna niezwykle ambitna, która świetnie prezentuje się w obronie, przez co jest przeciwnikiem bardzo wymagającym. - To jest jeden z takich niewygodnych przeciwników, dlatego spotkanie było takie zacięte. Bardzo dobrze ustawiają się w obronie i na bloku - potwierdza Ruciak. - Ciężko skończyć bezpośrednio atak w boisko, bo zawsze jakoś podbiją. Trzeba obijać blok i na tym można bazować - analizuje przyjmujący.

Drugi mecz z reprezentacją Francji w niedzielę o godzinie 14.45 w rzeszowskiej hali Podpromie.

Więcej o reprezentacji Polski w siatkówce na Reprezentacja.net ?