Siatkówka. Polska wygrała z Francją

W pierwszym meczu reprezentacji w tym roku, przygotowujący się do Ligi Światowej Polacy zmierzyli się towarzyskim spotkaniu z przeciwnikami z ostatniego finału Mistrzostw Europy - Francuzami. Na rzeszowskim Podpromiu podopieczni Daniela Castellaniego pokonali trójkolorowych 3-2. Za tydzień obie drużyny zagrają swoje pierwsze mecze w Lidze Światowej.
W składzie Francji zabrakło Pierre Pujola i Stephane Antigi, który odpoczywa po ciężkim sezonie na polskich parkietach. W Rzeszowie stawili się jednak inni podstawowi zawodnicy trójkolorowych Olivier Kieffer, Antonim Rouziera i Guillaume Samika. Mimo, że mecz zapowiadany był przez media jako rewanż za finał ostatnich Mistrzostw Europy(zwycięstwo Polski 2:1), obaj trenerzy podkreślali treningową formę spotkań. Drużyny miały sprawdzić formę po pierwszych zgrupowaniach reprezentacji, na boisku mieli pojawić się przede wszystkim młodzi, obiecujący siatkarze.

Już na początku meczu, doskonale prezentował się młody Ngapeth, który mocnym zagrywkami siał popłoch wśród polskich przyjmujących. Francja wyszła na prowadzenie 6-3 i utrzymała je do drugiej przerwy technicznej. Na 18-18 wyrównał Piotr Gruszka, co miało zwiastować wyrównaną końcówkę seta. Tak też było, pierwszą piłkę setową Polacy zmarnowali przy stanie 24-23. Pierwszą partię Polacy wygrali błędzie Rouziera i akcji Bartmana, wynik 30-28.

Druga partia to ciągła kilkupunktowa przewaga Francuzów, którzy zdołali dowieść ją do końca seta. Trójkolorowi serwowali mocniej i ryzykowniej, co dało zamierzony efekt. Trzeci set również rozpoczął się źle dla gospodarzy. Polacy przegrywali już 8:13 i 12:16, ale po przerwie technicznej wzięli się do roboty. Francuzi zaczęli popełniać błędy (m.in. Ngabeth), a biało-czerwoni spokojnie kontrolowali sytuację do końca seta, wygrywając 25-23.

W czwartej partii od początku przewagę mieli Francuzi. Dobre zagrywki Ruciaka szybko wyrównały wynik. Pod koniec seta Polacy przegrywali już 19-23 i mimo rozpaczliwej pogoni, nie udało im się wyrwać partii Francuzom i zakończyć meczu już w czwartym secie. Licznie zgromadzonych na Podpromiu kibiców, miał więc czekać tiebreak. W piątej partii od początku lepiej prezentowali się podopieczni Daniela Castellaniego (prowadzenie 4:1 i 7:4). Pierwsze skrzypce grał Patryk Czarnowski. Polacy pokonali rywali 15:10, a finalnie 3-2.

Oba zespoły za tydzień rozegrają pierwsze mecze w tegorocznej Lidze Światowej. Polska zagra w grupie z Niemcami, Argentyną i Kubą. Francuzi zmierzą się z Włochami, Chinami i Serbią.

Rewanż z Francją już w niedzielę o 14.45

Polska: Piotr Gruszka, Bartosz Kurek, Patryk Czarnowski, Łukasz Żygadło, Michał Ruciak, Marcin Możdżonek, Paweł Zatorski (libero) oraz Michał Bąkiewicz, Karol Kłos, Zbigniew Bartman, Mateusz Mika.

Francja: Antonin Rouzier, Benjamin Toniutti, Ngapeth Earvin, Guillaume Samica, Jean-Philippe Sol, Edouard Rowlandson i Hubert Henno (libero) oraz Romain Vadeleux, Oliver Kieffer, Baptiste Geiler, Nicolas Marechal, Yannick Bazin.

Polska - Francja 3:2 (30:28, 21:25, 25:23, 23:25, 15:10)

Paweł Zagumny od nowego sezonu w Zaksie >