PlusLiga. Zagumny za Redwitza w Asseco Resovii?

Ponad milion złotych netto za rok gry oferuje Pawłowi Zagumnemu zespół z Rzeszowa. O jednego z najlepszych rozgrywających świata stara się też pokonana przez Resovię w walce o trzecie miejsce w lidze Zaksa Kędzierzyn-Koźle.
Zagumny to najlepszy rozgrywający mistrzostw świata w 2006 roku i mistrzostw Europy w 2009 roku. Z obu imprez Polacy przywozili odpowiednio srebrne i złote medale, a 33-letni zawodnik za każdym razem był kluczową postacią naszej reprezentacji. Gdyby wrócił do kraju, jego transfer byłby hitem. Jeszcze nigdy nie zdobył mistrzostwa Polski

Ostatni rok spędził w Panathinaikosie Ateny, z którym przed kilkoma dniami zdobył wicemistrzostwo kraju. Ma jeszcze ważny kontrakt, ale niewykluczone, że zmieni klub. Asseco Resovia została bez podstawowego rozgrywającego, bo Brazylijczyk Rafael Redwitz uważany przez wielu za najlepszego rozgrywającego PlusLigi w tym sezonie odszedł do zespołu mistrza Francji TVB Tours. - Nie byliśmy w stanie mu zagwarantować na sto procent, że zostanie u nas - mówi Marek Karbarz, wiceprezes Asseco Resovii. - Jego żona jest Francuzką, spodziewają się dziecka, wybrał więc ofertę może mniej korzystną finansowo, ale pewną - dodał.

Rzeszowski klub nie przedłużył umowy z Redwitzem, bo czeka na odpowiedź Zagumnego, który ma kolejny atut - jest Polakiem, co nie jest bez znaczenia przy limicie obcokrajowców w polskiej lidze. Gdyby Asseco Resovii udało się go pozyskać, zwolniłoby się miejsce dla kolejnego zawodnika z zagranicy, najprawdopodobniej na pozycji przyjmującego. - Piłka jest po stronie zawodnika i jego menedżera - twierdzi Karbarz.

Zagumny ma w czym wybierać, bo w swoim składzie widziałaby Zaksa Kędzierzyn-Koźle, ale być może reprezentant Polski zostanie w Grecji lub wyjedzie do Turcji. Z klubami z tych krajów polskim zespołom ciężko byłoby się mierzyć finansowo.

- Rozmawiamy też z kilkoma rozgrywającymi z zagranicy - uspokaja Marek Karbarz. Wtedy jednak limit obcokrajowców w Resovii byłby praktycznie zamknięty. W zespole byłby wspomniany rozgrywający, białoruski przyjmujący Aleh Akhrem, a także najprawdopodobniej atakujący, choć niekoniecznie ten sam co obecnie, czyli Fin Mikko Oivanen. - Rozmawiamy z jego menedżerem, ale także z innymi atakującymi - tłumaczy wiceprezes Karbarz.

Asseco Resovia z brązowym medalem mistrzostw Polski ?