Siatkówka. Idzie nowe w polskiej kadrze. Jak młodsze pokolenie zmieni reprezentację?

62 zawodników, a wśród nich sporo tych, którzy do tej pory nie brani byli pod uwagę, jeśli chodzi o grę w reprezentacji narodowej. Nie ulega wątpliwości, że razem z Ferdinando De Giorgim do kadry idzie nowe i młode, które w przyszłości ma przejąć odpowiedzialność za pozycję polskiej siatkówki na arenie międzynarodowej. Kiedy w kadrze zobaczymy Tomasza Fornala, Łukasza Kozuba, Macieja Muzaja i innych?
Szukanie następcy Zagumnego

W ciągu ostatnich lat nazwiskami, które padały w kontekście pozycji rozgrywającego polskiej reprezentacji, były Paweł Zagumny, Fabian Drzyzga, Grzegorz Łomacz i Łukasz Żygadło. Po rezygnacji "Gumy" z gry w kadrze i kolejnym klubowym wyjeździe Żygadły za granicę wydawało się, że niewielu jest w stanie zagrozić zawodnikom Resovii i Cuprum. Okazuje się jednak, że na liście PZPS pojawiło się aż sześciu młodych kandydatów, którzy będą przygotowywani do gry w najważniejszych turniejach.

Najpoważniejszym z nich wydaje się Marcin Komenda, którego skuteczność potwierdzają statystyki - jest 6. najlepszym pod względem efektywności rozegrania zawodnikiem w PlusLidze (49,40 procent - pokonuje tak doświadczonych graczy, jak Paweł Zagumny czy Paweł Woicki). Na dalszych miejscach klasyfikacji znajdują się Łukasz Kozub (12. miejsce, 44,28 procent) i Michał Kędzierski (15. lokata, 43,28 procent). Wśród tego grona jedynym rozgrywającym, który na co dzień występuje za granicą jest Nikodem Wolański. Siatkarz Noliko Maaseik dostawał w tym sezonie swoje szanse, choć w fazie play-off ustępuje Branislavovi Skladanemu.

- Jak dla mnie na tej liście nie ma nazwiska takiego, jak Paweł Zagumny czy Fabian Drzyzga ich młodego okresu. Nie ma też takiego, którego słowami piosenki można by określić mianem "najpiękniejszego w klasie bez dwóch zdań" - ocenił grupę trener Ireneusz Mazur. - Mimo tego uważam, że Komenda czy Kędzierski w pierwszej kolejności trafią do kadry. Trudno mi natomiast mówić o osobie Marcina Janusza, ponieważ wiązałem z nim wiele nadziei. Jeszcze pięć lat temu posiadał on "ton" świadczący o tym, że może być wybitnym rozgrywającym. Później zagubił się przez kontuzje i nie do końca udane transfery, choć nadal uważam, że jest bardzo zdolny - dodał były szkoleniowiec reprezentacji Polski.

Więcej talentów niż miejsc w ataku

Świetny sezon w wykonaniu Dawida Konarskiego nie pozostawia wielu wątpliwości co do tego, kto będzie pierwszym atakującym kadry Ferdinando De Giorgiego. W tej sytuacji trudno oczekiwać, że Włoch nie przeniesie Bartosza Kurka na przyjęcie. Ten manewr dałby kadrze nie tylko skuteczność na lewym skrzydle, ale także możliwość szkolenia młodszego zawodnika, który później zwiąże się z reprezentacją na lata.

- Od początku uważałem, że jest to gracz, który osiągnie absolutnie najwyższy poziom. Dysponuje zarówno motoryką, talentem ruchowym, jak i szczególną zdolnością siatkarską - umiejętnością wyczucia tej dyscypliny. W młodym gronie jest to zdecydowanie postać numer jeden. Przytopiony w Skrze Bełchatów, kiedy nie zasługiwał na obecność w podstawowej dwunastce, wyszedł na prostą dzięki dobrej decyzji odnośnie do obecnego klubu - powiedział Ireneusz Mazur. Słowa te odnoszą się do rozgrywającego bardzo dobry sezon w Jastrzębskim Węglu Macieja Muzaja. 23-latek gra w 4. drużynie PlusLigi i póki co robi to skutecznie - w 22 meczach zdobył 326 punktów, zajmując 10. miejsce pod względem efektywności na swojej pozycji. W statystykach wyżej od niego znajdują się Michał Filip, Łukasz Kaczmarek i Karol Butryn - kolejno 4., 5. i 8. pozycja w rankingu atakujących. Mimo to regularność, styl gry i progres, który w ostatnim czasie zrobił Muzaj powodują, że wymieniany jest jako faworyt do gry w reprezentacji. - Mimo wszystko z dużą atencją przyglądam się pozostałym atakującym. Są to gracze stale rozwijający się i wydaje mi się, że w przyszłości będą stanowić o sile ligi - dodał trener Mazur.

Problem kadry - przyjęcie - rozwiążą młodzi?

Jednym z naczelnych tematów poruszanych przez siatkarskie media w Polsce było przyjęcie kadry. Przy dobrze grającym Michale Kubiaku obawiano się o formę walczącego z kontuzjami Mateusza Miki, a także Artura Szalpuka, który również nabawił się urazu. Zastanawiano się, ile kadrze jest w stanie dać Rafał Buszek, który przegrywał rywalizację w klubie z Kevinem Tillie, i czy on wystarczy, by drużyna narodowa w końcu odnosiła oczekiwane sukcesy.

Bartosz Bednorz przestał rundę zasadniczą w kwadracie dla rezerwowych, dlatego ratunku zaczęto szukać dalej. Zauważono, że po słabym sezonie w Resovii w olsztyńskim zespole odbudował się Aleksander Śliwka. Zagrał w 27 meczach, będąc jednym ze skuteczniejszych zawodników na lewym skrzydle (259 punktów). - W grupie młodych nazwiska na tu i teraz są dwa - Szalpuk i właśnie Śliwka. W mojej ocenie nie będą odgrywać czołowych ról w reprezentacji, ale są to gracze, którzy mają prawo śmiało patrzeć na swoją przyszłość w kadrze i lokować się w jej składzie - potwierdził Ireneusz Mazur.

Czy potrzeba kogoś nowego na pozycji libero i na środku?

Jeśli polska reprezentacja ma mieć obfitość w zawodnikach, to na pewno ma ją na środku i w defensywie. Jedną z głośniejszych decyzji w kadrze w ostatnim czasie była rezygnacja z osoby Marcina Możdżonka tuż przed wyjazdem na igrzyska olimpijskie w Rio De Janeiro. Pojechał za niego powracający po kontuzji Piotr Nowakowski. Właśnie ten zawodnik, a także Karol Kłos i Mateusz Bieniek (już ograny siatkarz) określani są mianem faworytów do występów w najważniejszych turniejach. Za ich plecami są wspomniany Możdżonek, Łukasz Wiśniewski, czy też mistrz świata - Andrzej Wrona.

Czy w takiej sytuacji któremuś z młodych zawodników uda się dołączyć do kadry? Wydaje się, że w trójce Kochanowski, Lemański i Rejno są dwaj faworyci. Wypożyczony z ZAKSY Rejno jest na 6. pozycji w statystykach, dotychczas zdobył 128 punktów i jest podstawowym zawodnikiem pierwszej szóstki MKS-u. Największym atutem Lemańskiego jest z kolei wzrost - 2,17 metra, czyli o 14 cm więcej niż rywal. - Dla spokoju psychicznego dobrze byłoby zasadzić nową roślinę, by mogła dorastać w cieniu kadry. Nie ulega jednak wątpliwości, że na tej pozycji mamy bardzo mocną obsadę. Patrząc na środek trener uśmiecha się nawet przez sen, wiedząc, że ma w nim dowolność zmiany - przyznał trener Mazur.

Paweł Zatorski i...? Trudno jest określić, jakiego drugiego libero potrzebuje kadra. Wśród nazwisk wymienionych na liście Polskiego Związku Piłki Siatkowej znalazł się Piotr Gacek, który w zeszłym roku pożegnał się z kadrą. W tym gronie pojawił się również Damian Wojtaszek - siatkarz z doświadczeniem. Pytanie, czy taki zawodnik jest kadrze potrzebny i czy nie lepiej szukać młodszego, który w dalszej perspektywie zastąpi libero ZAKSY? Kandydatów do tego jest czterech - Jędrzej Gruszczyński, Mateusz Masłowski, Kacper Piechocki oraz Jakub Popiwczak. - Wojtaszek przegrywając rywalizację w klubie chyba trochę przyblokował sobie reprezentacyjną karierę. W kadrze jest pewniak w postaci Pawła Zatorskiego, gwarantujący pełny zakres umiejętności intelektualnych i technicznych, więc za jego plecami można by szkolić następcę mistrza - ocenił Ireneusz Mazur.

Dać młodym dorosnąć

Jaki szeroki skład jest potrzeby polskiej kadrze? Ferdinando De Giorgi zapowiadał, że rewolucji nie zamierza robić, ale ma na oku kilku zawodników, którzy nie byli dostrzegani przez jego poprzedników. Wiadomo, że był w kontakcie z Łukaszem Żygadło, i że docenił umiejętności Macieja Muzaja. W przypadku młodszego pokolenia siatkarzy może powoływać na turnieje 22 i 23-latków, więc niekoniecznie najmniej doświadczonych graczy. W obliczu tak dużej możliwości wyboru chyba da najmłodszym dorosnąć.

- Moim zdaniem juniorów powinno się zostawić z dala od seniorskiej kadry. Niech przez najbliższy rok grają w rozgrywkach na swoim szczeblu. Sukcesami stworzyli piękną, złotą linię i dobrze by było, gdyby mieli szansę ją dorysować. Nie chodzi o to, że ich nie doceniam, ale uważam, że mają jeszcze czas - zaznaczył Ireneusz Mazur. Czy w ich gronie ma swojego faworyta? - Uważam, że Tomasz Fornal jest jednym z przyjmujących najbardziej predestynowanych do gry w kadrze. Gdybym miał nawet na wyrost dać swój stempel i legitymację do walki w drużynie narodowej w przyszłości, to otrzymałby ją właśnie on. Według mnie jest to kompletny gracz - dysponuje doskonałymi warunkami fizycznymi i ma większość cech, które posiadają wybitni gracze na tej pozycji - podsumował Ireneusz Mazur.

Młodzi w szerokim składzie reprezentacji Polski:

Rozegranie: Radosław Gil (1997), Marcin Janusz (1994), Michał Kędzierski (1994), Marcin Komenda (1996), Łukasz Kozub (1997), Nikodem Wolański (1994)

Atak: Bartłomiej Bołądź (1994), Karol Butryn (1993), Michał Filip (1994), Łukasz Kaczmarek (1994), Maciej Muzaj (1994)

Środek: Jakub Kochanowski (1997), Bartłomiej Lemański (1996), Krzysztof Rejno (1993)

Przyjęcie: Bartosz Bednorz (1994), Tomasz Fornal (1997), Bartosz Kwolek (1997), Bartłomiej Lipiński (1996), Piotr Orczyk (1993), Bartosz Pietruczuk (1993), Kamil Semeniuk (1996), Artur Szalpuk (1995), Rafał Szymura (1995), Aleksander Śliwka (1995)

Libero: Jędrzej Gruszczyński (1997), Mateusz Masłowski (1997), Kacper Piechocki (1995), Jakub Popiwczak (1996)