ME siatkarek. Joanna Wołosz: Czy my gramy w siatkówkę po godzinach? Zapinałyśmy już spakowane torby

2 : 3
Informacje
Mistrzostwa Europy siatkarek 2015 - 1/8 finału
Środa 30.09.2015 godzina 20:00
Wyniki szczegółowe
1 S
2 S
3 S
4 S
5 S
Wynik
Białoruś
17
13
25
25
12
2
Polska
25
25
22
20
15
3
Składy i szczegóły
Białoruś
Kowalczuk, Malasai, Kalnowskaja, Kapko, Markiewicz, Borysewicz, Paulikowskaja, Hurawa, Klimowicz, Harelik, Paulawa, Fedarynczyk, Michajlenko
Polska
Werblińska, Efimienko, Bełcik, Grejman, Bednarek-Kasza, Pycia, Kowalińska, Wołosz, Krunikowska, Kaczorowska, Skowrońska-Dolata, Gańszczyk, Durajczyk (libero), Maj-Erwardt (libero)
- Jestem tak zdenerwowana, tak wkurzona i tak szczęśliwa... nie wiem, co bardziej - mówiła po wygranym 3:2 meczu z Białorusią polska rozgrywająca Joanna Wołosz. Jak zwykle surowa w ocenie gry zespołu, tym razem powiedziała: - Czy my gramy w siatkówkę po godzinach? Zawsze musimy zepsuć coś, co jest dobre.
Joanna Wołosz długo zbierała myśli po dramatycznym meczu z Białorusią. - To jest niemożliwe, co my wyprawiamy czasami. Czy my gramy w siatkówkę po godzinach? - mówiła. - Zagrałyśmy dwa sety, w których w mojej ocenie gra była fantastyczna. Fajna siatkówka, dobra, skuteczna. Później nie wiem, dlaczego wszystko siadło. Chwała nam, że udało się wyjść z tych tarapatów i wygrać mecz, bo dopinałyśmy już spakowane torby.

- Mogłyśmy to wygrać 3:0, ale jak zwykle musimy szukać problemu i psuć to, co jest dobre. Wiemy jednak, że potrafimy grać dobrą siatkówkę. Wiemy, bo pokazały to te dwa pierwsze sety meczu z Białorusią - mówiła Joanna Wołosz. - Teraz zagramy z Holenderkami, które będą faworytkami meczu. Wiemy jednak, co poprawić w starciu z nimi. Wiemy to po pierwszym meczu grupowym [Polska przegrała 1:3 - przyp. red.]. Mam nadzieję, że nasi fizjoterapeuci staną na wysokim poziomie i doprowadzą do porządku wszystkie chore i kontuzjowane zawodniczki.

Robert Lewandowski i inni piłkarze Bayernu na Oktoberfest [ZDJĘCIA]