Polska - Rosja. Mateusz Bieniek: W siatkówkę zacząłem grać dla świętego spokoju

W pierwszym spotkaniu Ligi Światowej Polska rozbiła w Gdańsku Rosję 3:0. W reprezentacji zadebiutował Mateusz Bieniek, 21-letni środkowy Effectora Kielce. Zagrał koncertowo, dzięki czemu został wybrany na najlepszego zawodnika meczu.
Jarosław Bińczyk: W pierwszym meczu w reprezentacji Polski zostałeś wybrany na najlepszego zawodnika. Marzyłeś o takim debiucie?

Mateusz Bieniek: Marzyłem, ale nie o aż tak dobrym. Chciałem po prostu dobrze się zaprezentować. Myślałem, żeby zagrać choćby średnio, nie dać plamy. Wyszedł mi kapitalny mecz, co jest zasługą trenera i chłopaków. Jestem szczęśliwy, więc czego chcieć więcej. Mam nadzieję, że emocje pozwolą mi zasnąć.

Kiedy dowiedziałeś się, że przeciwko Rosji wyjdziesz w pierwszej szóstce?

- Podejrzewałem to od poniedziałku. Na treningach Stephane Antiga - ustawiając skład - wstawiał mnie w szóstce. Zaczynało się robić niebezpiecznie (śmiech).

Tak bardzo to przeżywałeś?

- Przez ostatnie dwa dni bardzo. Przed meczem nawet nie udało mi się zdrzemnąć, bo coś mi siedziało w głowie i przeszkadzało. Trener powtarzał mi, żebym nie patrzył na to, co dzieje się wokół, ale robił swoje.

3:0 z Rosją nie zdarza się często. To Polska zagrała tak dobrze czy rywal miał słabszy dzień?

- My tak dobrze. Odrzuciliśmy Rosjan od siatki zagrywką, dobrze graliśmy blokiem i broniliśmy. Po prostu ich stłamsiliśmy. Swoje dołożyli kibice, którzy zakrzyczeli Rosjan. Mam nadzieję, że tak samo będzie w drugim spotkaniu.

Jakie to uczucie zagrać przed 10 tysiącami osób?

- Nie miałem okazji grać przy tak ogromnej publice, aczkolwiek zawsze o tym marzyłem. Gdy słychać "Polska, Polska", to dostaje się skrzydeł.

Kiedy minęła trema?

- Chyba gdy strzeliłem pierwszego asa. Chociaż nie, wcześniej... Na początku, po udanym bloku. Bo ja z blokowaniem ogólnie mam problem. Udało mi się i pomyślałem: jest dobrze i nikt mi już nie powie, że nic nie zablokowałem. Później mogłem grać luźniej i więcej rzeczy mi wychodziło.

Rosjanie sprawiali wrażenie bezradnych. Na boisku było to widać?

- Na początku meczu - patrząc na Aszczewa czy Michajłowa - powtarzałem sobie, że to są normalni siatkarze. Widać było, że się bali. W ataku też wyrywali się do mnie w opcji, dzięki czemu chłopcy na skrzydłach mieli lżej.

To znaczy, że na początku spotkania cię odpuszczali?

- Na początku tak nie było. Spojrzeli, że stoi jakiś anonim i odpuścili. A on wystrzelił dwa razy i udało się. W drugim meczu może być trudniej, mam jednak nadzieję, że dam radę.

Rywalizacja wśród środkowych jest ogromna. Przeciwko Rosji nie zagrali Karol Kłos i Piotr Nowakowski, podstawowi zawodnicy z mistrzostw świata.

- Środek to najlepiej obsadzona pozycja w Polsce. Szkoda, że jest aż tak dobrze (śmiech). Na razie rozegrałem jeden mecz... Mam nadzieję, że dostanę jeszcze szansę. Chciałbym zaprezentować się w Częstochowie [Polska za tydzień gra tam z Iranem - red.], bo to moje rodzinne miasto. Choć z AZS Częstochowa nie było mi po drodze.

Jak to się stało, że zacząłeś grać w siatkówkę?

- Mój tata trochę grał i to on zaprowadził mnie na trening. Wcześniej przez cztery lata trenowałem piłkę nożną, byłem bramkarzem, a następnie obrońcą. Później był boks, jednak bardzo się denerwowałem, gdy mnie bili. Zresztą nie jest przyjemne, gdy trzeba chodzić z podbitymi oczami. Po prostu bawiłem się sportem. Gdy kończyłem gimnazjum, miałem już prawie dwa metry wzrostu. Wtedy zgodziłem się grać w siatkówkę trochę dla świętego spokoju. I to stało się moją pasją.

Drugie spotkanie Polska - Rosja zostanie rozegrane w piątek o godz. 20.30



Zdjęcie Adidas Koszulka MT VB FoMo Jrs Czerwona o04644 Zdjęcie Adidas Buty Volley Team Q33963 Zdjęcie MOLTEN PIŁKA SIATKOWA V5M9000
Adidas Koszulka MT VB FoMo ... Adidas Buty Volley Team Q33963 MOLTEN PIŁKA SIATKOWA V5M9000
Sprawdź ceny ? Sprawdź ceny ? Sprawdź ceny ?
źródło: Okazje.info