Siatkówka. Antiga na budowie

Selekcjoner poświęci Ligę Światową na stworzenie nowej drużyny, która ma zdobyć medal na Euro i awansować do igrzysk w Rio. Trzeba zastąpić Wlazłego, Winiarskiego, Zagumnego
Głównym celem reprezentacji i jej trenera jest wrześniowy Puchar Świata w Japonii, czyli pierwsza okazja do wywalczenia olimpijskiego awansu (trzeba zagrać w finale). W ostatniej, szalonej dekadzie siatkarze zdobyli srebro i złoto mundialu, tytuł mistrzów Europy, triumfowali w Lidze Światowej, ale igrzyska kończyli na miejscach od piątego do ósmego.

Stéphane Antiga nie ma wyjścia, musi pilnie szukać następców gwiazd. Mariusz Wlazły, Michał Winiarski, Paweł Zagumny i Krzysztof Ignaczak po złocie mundialu ogłosili, że kończą kariery w reprezentacji. Wlazły zrezygnował nawet z przysługującego mu stypendium z Ministerstwa Sportu. - Nie ma mnie w kadrze, więc nie należą mi się pieniądze - powiedział.

Pozostali zostawili sobie furtkę, jednak Antiga, tworząc drużynę na obecny sezon, z niej nie skorzystał i nie wysłał do nich powołań. Być może wrócą na igrzyska w Rio de Janeiro, ale w 2015 roku drużyna narodowa musi sobie radzić bez nich.

W Lidze Światowej szansę gry dostaną zatem najbardziej utalentowani polscy przyjmujący (to pozycja Winiarskiego): 20-latkowie Aleksander Śliwka i Artur Szalpuk czy o rok starszy Bartosz Bednorz. Dwaj pierwsi, ubiegłoroczni wicemistrzowie Europy juniorów, świetnie spisywali się w PlusLidze. - Moim zdaniem powinni znaleźć się w 12-osobowym składzie na mecze Ligi Światowej. Na miejscu Antigi nie bałbym się na nich postawić - twierdzi Jakub Bednaruk, trener Śliwki i Szalpuka w AZS Politechnice Warszawskiej. Z Kubiakiem i Miką trudno im będzie wygrać rywalizację, ale zwłaszcza Śliwka może zostać odkryciem sezonu. - Ma wszystko, by być wielkim siatkarzem: umiejętności i charakter - mówi Jacek Nawrocki, który prowadził go w spalskiej SMS i reprezentacji juniorów.

Czy uda się im zastąpić gwiazdy? Dotąd było to niemożliwe. Chodzi zwłaszcza o Wlazłego, najlepszego gracza ubiegłorocznego mundialu. Jego powrót do kadry odmienił drużynę. Szybko stał się jej liderem, na wyżyny wznosił się w najważniejszych meczach. Jego zmiennik z MŚ Dawid Konarski podczas mundialu wchodził na boisko z reguły po to, by poprawić grę blokiem.

Podczas sezonu PlusLigi Antiga chwalił atakującego Jakuba Jarosza, który w 2009 roku zdobył mistrzostwo Europy, ale później zniknął z kadry. Teraz wraca. Oprócz niego trener powołał też młodych atakujących Bartłomieja Bołądzia i Szymona Romacia. Jak na razie żaden z nich nie zbliża się nawet do poziomu Wlazłego. Antiga wymyślił więc, żeby zmienić pozycję na boisku Bartoszowi Kurkowi. To ruch desperacki, ale wymuszony sytuacją, zwłaszcza że selekcjoner konsekwentnie pomija - ze względu na trudny charakter - Zbigniewa Bartmana, pierwszego atakującego kadry z czasów Andrei Anastasiego.

Kurek to największy przegrany minionego sezonu. Choć poprzedni selekcjonerzy właśnie od niego zaczynali ustalanie składu kadry, to Antiga nie zabrał go na mundial. Postawił na innych przyjmujących: Winiarskiego, Michała Kubiaka i Mateusza Mikę. Kurek się obraził i wyjechał ze zgrupowania przed mistrzostwami świata, zapowiadając, że u Antigi więcej grać nie będzie. Niedawni koledzy z boiska pogodzili się jednak i zawodnik mistrza Włoch znalazł się w spisie kadrowiczów na obecny sezon. Formalnie jest wśród przyjmujących, jednak ze względu na swoje ogromne możliwości ofensywne ma być próbowany jako atakujący. Nie będzie to dla niego nowość, na początku kariery grał właśnie na tej pozycji.

Posucha panuje na pozycji rozgrywającego. Po rezygnacji Zagumnego Fabian Drzyzga nie ma zmiennika o podobnej klasie. Grzegorz Łomacz z Cuprum Lubin od lat uważany jest za talent, tyle że niespełniony. Do szerokiej kadry Antiga powołał dwóch młodych rozgrywających: Michała Kędzierskiego z Cerradu Czarnych Radom i Grzegorza Pająka z Effectora Kielce, którzy są jednak w polskiej siatkówce graczami anonimowymi. Jest jeszcze Łukasz Żygadło, który z Trentino lideruje lidze włoskiej, ale selekcjoner go pominął. Drzyzga naprawdę nie ma dziś alternatywy.

Występy w Lidze Światowej Polska rozpocznie w ostatni weekend maja meczami w Gdańsku z Rosją. W grupie zespół Antigi zmierzy się jeszcze z USA i Iranem.