Siatkówka. Gruszka: Nie mam żalu

PRZEGLĄD PRASY. - Nie obrażam się, nie mam żalu. Dla mnie to sygnał, żeby jeszcze bardziej zakasać rękawy - tak Piotr Gruszka skomentował na łamach ?Przeglądu Sportowego? decyzję Andrei Anastasiego, który sensacyjnie nie powołał go na Puchar Świata w Japonii
Szkoleniowiec siatkarskiej reprezentacji Polski ogłosił 14-osobowy skład na Puchar Świata (20.11 - 4.12) w poniedziałek. Mocno zaskoczył wszystkich kibiców pominięciem Gruszki, dotychczasowego kapitana kadry. 34-letni atakujący włoskiej Marcegaglii CMC Ravenna grał w kadrze od 1993 roku i w tym czasie wystąpił w rekordowej ilości 408 spotkań. Czy decyzja Anastasiego oznacza, że kolejnych występów już nie będzie? - takie pytanie zadają sobie wszyscy fani siatkówki.

Sam Gruszka nie jest zły na Anastasiego, wręcz przeciwnie. - Trener okazał mi szacunek, dzwoniąc przed ogłoszeniem składu. Nie tłumaczył się, bo on nie jest facetem, który musi się tłumaczyć - mówi na łamach "Przeglądu Sportowego" .

Gruszka zapewnia przy tym, że nie powiedział jeszcze ostatniego słowa. - Nie obrażam się, nie mam żalu. Dla mnie to sygnał, żeby jeszcze bardziej zakasać rękawy. Wciąż aktualne jest moje marzenie: chcę zdobyć medal igrzysk w Londynie - kończy.