MŚK. Do trzech razy sztuka?

Po raz trzeci w ciągu ostatnich czterech miesięcy polskie kadetki będą bić się o medale w Turcji. W piątek rusza najważniejszy z tegorocznych turniejów - Młodzieżowe Mistrzostwa Świata.
Jest progres. W majowych mistrzostwach Europy w Ankarze Polki zajęły niezłe piąte miejsce. W lipcu, tym razem w Trabzonie, były tuż za podium. Brązowy medal Olimpijskiego Festiwalu Młodzieży Europy (EYOF) przegrały z Turczynkami. Była to druga porażka z gospodyniami w jednym turnieju. Tym razem jednak i boleśniejsza, i wyższa (w grupie 1:3, w meczu o trzecie miejsce 0:3 - do 12, 20 i 15). A przecież w maju, w ME w Ankarze, biało-czerwone jako jedyne umiały pokonać niesione falą dopingu Turczynki. Jeśli więc brać pod uwagę mecze z tym tylko rywalem, mamy regres. O tyle niepokojący, że Turcja będzie jednym z rywali Polek w MŚ, znów rozgrywanych w sercu Anatolii.

- Turczynki bardzo chciały zrewanżować się nam za porażkę na ME. Na mecze w EYOF wyszły bardzo zmotywowane, grały odważnie. Od początku obu spotkań wywarły na nas bardzo dużą presję. Uzyskiwały dużą przewagę, przez co grało nam się bardzo ciężko. Ciągle musiałyśmy je gonić - wyjaśniała kapitan kadry Iga Chojnacka. - Nadszedł czas na to, byśmy to my się odpłaciły. Na MŚ chcemy się zrewanżować za igrzyska w Trabzonie - mówiła nasza środkowa.

- Mistrzostwa świata to najważniejsza impreza w rozgrywkach młodzieżowych. Dwa wcześniejsze turnieje nauczyły nas wiele pokory. Miałyśmy okazję porównać się do innych europejskich zespołów i przekonałyśmy się, że parę drużyn prezentuje naprawdę wysoki, wyrównany poziom - dodała nasza kapitan. Chojnacka liczy, że wyciągnięte wnioski i zebrane doświadczenie zaowocują.

- Jesteśmy gotowe do wyjazdu na MŚ! Dobrze przygotowałyśmy się pod względem fizycznym. Poza tym ograłyśmy się na EYOF. To był istotny punkt w naszych przygotowaniach. Dzięki tej imprezie wiedziałyśmy, co musimy poprawić i nad czym popracować w czasie zgrupowania przed wyjazdem do Ankary - opowiadała uczennica SMS-u.

Wyjazd, a dokładnie wylot do Turcji w środę o 8.50. W piątek o 11.30 czasu polskiego pierwszy mecz Polek - z Egiptem.

- Z doświadczenia wiemy, że musimy podejść do tego meczu bardzo skoncentrowane. Pierwsze spotkanie może rzutować na całą resztę turnieju - mówiła inna nasza środkowa Ewelina Janicka. - O zespole Egiptu jeszcze nic nie wiemy, ale postaramy się go rozpracować jak najlepiej przed spotkaniem.

Tytułu z poprzednich MŚ w 2009 bronią Brazylijki. Polska w Tajlandii nie wystąpiła.

Odmieniona kadra siatkarek. Poznaj nowe zawodniczki (ZDJĘCIA) ?