Siatkówka. Dwa debiuty w World Grand Prix

3 : 0
Informacje
World Grand Prix 2011 - Turniej w Bydgoszczy
Piątek 05.08.2011 godzina 16:30
Wyniki szczegółowe
1 S
2 S
3 S
Wynik
Polska
25
25
25
3
Argentyna
20
17
22
0
Składy i szczegóły
Polska
Skład:
Podolec, Konieczna, Kosek, Kasprzak, Radecka, Efimienko, Maj (libero)
Argentyna
Skład:
Nizetich, Fresco, Gildenberger, Sosa, Carlotto, Curatola, Gaido (libero)
Polska - Argentyna 3:0. Różnica dzieląca siatkarki z Polski i Argentyny przypomina tę dzielącą futbolistów z Argentyny i Polski. Nic więc dziwnego, że reprezentacja rozpoczęła od zwycięstwa grę w World Grand Prix.
Argentynki, w odróżnieniu od kolegów z męskiej drużyny znad La Platy, dopiero raczkują w światowej siatkówce. - Dla nas ten mecz był dziwnym doświadczeniem. Debiutujemy w World Grand Prix. Nie zdarza się nam grać w takich miejscach i z tak głośną i liczną publicznością. Naprawdę, dziwnie się dziś czuliśmy - powiedział po meczu trener Argentyny Horacio Bastit.

A widzów w bydgoskiej hali Łuczniczka wcale nie było tak dużo, przynajmniej jak na polskie przyzwyczajenia. Trzy tysiące kibiców przyszło zobaczyć, jak sobie radzi nowy szkoleniowiec biało-czerwonych Alojzy Świderek i zupełnie nowa, niedoświadczona w międzynarodowych bojach reprezentacja. Za weterankę robi w niej zaledwie 27-letnia rozgrywająca Milena Radecka.

- To był mecz debiutancki dla obu stron. Argentyna zaczyna w World Grand Prix. Dla wielu moich dziewczyn, które dziś grały był to także debiut w meczu o takiej stawce, w takim turnieju i przy takiej publiczności - mówi Świderek, który od lipca jest szkoleniowcem polskiej reprezentacji - Nie dziwię się więc wielkiej nerwowości w moim zespole, w którym wiele dziewczyn nie gra w swoich klubach, a występuje z orłem na koszulce - dodaje Świderek.

W takiej sytuacji z wyjściowego składu w piątkowym meczu były Katarzyna Konieczna, Kinga Kasprzak i Anna Podolec. Były tylko rezerwowymi w Atomie Treflu Sopot, Muszyniance i Aluprofie Bielsku-Biała - najsilniejszych i najbogatszych klubach w kraju.

- Rzeczywiście na początku meczu wyczuwałam nerwy w zespole. Ich opanowanie pomogło potem w grze. Pomógł trener, który w pierwszej przerwie powiedział nam, że wszystkie błędy bierze na siebie - stwierdziła Radecka prowadząca grę drużyny.

Wyrozumiałość Świderka pomogła, bo po słabym początku Polki, choć występujące w bardzo osłabionym składzie bez ośmiu przynajmniej podstawowych do tej pory reprezentantek, pokazały, że i tak mają wielką przewagę nad uczącą się dopiero siatkówki Argentyną.

Trudniejsze sprawdziany dopiero jednak przed naszymi zawodniczkami. W sobotę zagrają ze znacznie silniejszą Dominikaną, a w niedzielę czeka je mecz z Włoszkami.

Odmieniona kadra siatkarek. Poznaj nowe zawodniczki (ZDJĘCIA) ?