PlusLiga kobiet. Rewolucja w Muszynie - bez Mirek i Bełcik, z Sadurek i Stam

Wielkie zmiany w Banku BPS Muszyniance Fakro. Klub opuszcza aż osiem zawodniczek, w tym byłe mistrzynie Europy - Joanna Mirek i Izabela Bełcik. Zastąpią je obecne reprezentantki Polski i utytułowana Holenderka.
W pięciotysięcznym miasteczku zostają tylko Mariola Zenik, Aleksandra Jagieło, Agnieszka Bednarek-Kasza i Agnieszka Śrutowska. Reszta zawodniczek już szuka klubów, choć o swojej przyszłości dowiedziały się kilka dni temu. - W tak dobrym klubie takiej rewolucji jeszcze nie widziałem - mówi osoba związana z Muszynianką.

Ostatni sezon w klubie został spisany na straty. Drużyna w europejskich pucharach wypełniła tylko minimum, czyli wyszła z grupy, a po dwóch latach oddała tytuł Aluprofowi Bielsko-Biała. W Pucharze Polski nie dała rady Budowlanym Łódź i w Lidze Mistrzów zagra tylko dzięki dzikiej karcie. W tej sytuacji w klubie zdecydowano się na rewolucję. - Zmian będzie sporo - zapowiadał trener Bogdan Serwiński.

Najtrudniej z Muszyną będzie pożegnać się Dorocie Pykosz. W klubie grała nieprzerwanie od 2004 roku i zdobyła trzy mistrzostwa Polski. Największym zaskoczeniem jest jednak odejście Mirek. - W Muszyniance jest mi dobrze. Gdy podpisałam pierwszy kontrakt, pojawiały się głosy, że zrobiłam błąd - mówiła Mirek kilka miesięcy temu.

Na odejście doświadczonej przyjmującej wpływ mogły mieć wysokie zarobki (nieoficjalnie ok. 100 tys. euro rocznie).

Bełcik zastąpi Milena Sadurek-Mikołajczyk, pierwsza rozgrywająca reprezentacji.

Muszynianka jest także o krok od pozyskania Debby Stam. Jeśli dojdzie do transferu, Holenderka zostanie największa gwiazdą PlusLigi. "Mam kilka propozycji, także z Muszyny. Decyzję podejmę za góra trzy tygodnie" - pisze Stam na swojej stronie internetowej.

Muszyniankę na pewno zasili pięć zawodniczek z Polski. Wicemistrzynie Polski szukają też siatkarki, która mogłaby rywalizować z Joanną Kaczor na pozycji atakującej.

Jedną z możliwości jest zatrudnienie Anny Podolec, która kilka sezonów temu była czołową polską siatkarkę, ale od półtora roku zmaga się z kontuzją barku. Do gry ma być gotowa we wrześniu. Skład ma uzupełnić środkowa z polskiej ligi.